"W Krakowie pożegnaliśmy s. Anastazję". Wzruszające kadry z ceremonii

W środę, 7 października, odbył się pogrzeb s. Anastazji Pustelnik. Zakonnica była związana ze Zgromadzeniem Córek Bożej Miłości. Popularność zyskała dzięki książkom kulinarnym, które sprzedano w milionowych nakładach. W sieci pojawiły się kadry z ostatniego pożegnania zmarłej. Głos zabrał Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski.

s"W Krakowie pożegnaliśmy s. Anastazję". Wzruszające kadry z ceremonii.
Źródło zdjęć: © Facebook | Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski
Agnieszka Potoczny-Łagowska

W środę, 7 października, odbył się pogrzeb s. Anastazji. Tego samego dnia, tuż po uroczystości, Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski, ks. dr hab. Leszek Gęsiak SJ, opublikował przejmujący wpis w mediach społecznościowych.

"W Krakowie pożegnaliśmy s. Anastazję". Wzruszające kadry z ceremonii

W Krakowie pożegnaliśmy s. Anastazję Pustelnik, dobrego człowieka o wielkim sercu. Msza św. pogrzebowa została odprawiona w kościele parafialnym na Woli Justowskiej. Siostra spoczęła na cmentarzu w Olszanicy w grobie Zgromadzenia Córek Bożej Miłości. Niech odpoczywa w pokoju – napisał.

Do informacji dołączono kilka wzruszających kadrów pogrzebowych z kościoła oraz cmentarza.

Kim była s. Anastazja?

Siostra Anastazja Pustelnik, a właściwie Krystyna Pustelnik, pochodziła z Dylągowej na Podkarpaciu. Szybko została półsierotą. Jej tata zmarł bowiem, gdy miała tylko pół roku. W wieku 17 lat natomiast straciła ukochaną mamę. Nieco później, już jako dorosła kobieta, zdecydowała się wstąpić do zakonu.

Zakonnica związana była ze Zgromadzeniem Córek Bożej Miłości od 1973 roku. Przez wiele lat pracowała w kuchni krakowskich jezuitów, gdzie z radością oddawała się swojej kulinarnej pasji. Tam też spisywała liczne receptury, które następnie publikowano w jej książkach. W 2001 r. wydano pierwszą z nich pt. "103 ciasta siostry Anastazji".

Siostra Anastazja odeszła w wieku 76 lat. "1 października została przewieziona karetką pogotowia do Szpitala Wojewódzkiego na ul. Wrocławskiej w Krakowie, na oddział kardiologii" – podały zakonnice ze Zgromadzenia Córek Bożej Miłości.

Jako jej współsiostry swoją obecnością i modlitwą starałyśmy się towarzyszyć s. Anastazji w ostatnich godzinach jej życia. Dyżurując przy jej łóżku z podziwem patrzyłyśmy na lekarzy i pielęgniarki, którzy z ogromnym oddaniem i troskliwością starali się ulżyć cierpieniom Chorej – przekazały.
Wybrane dla Ciebie