We Francji wrze. W Marsylii wtargnięto do merostwa

Sobotnie demonstracje we Francji przeciwko rosnącym kosztom życia zgromadziły przed południem ok. 32 tys. osób – podało francuskie MSW, cytowane przez PAP. W kilku miastach doszło do starć, aktów wandalizmu i blokad. Policja zatrzymała 166 osób.

A car is on fire in Republic Square as protesters take part in a demonstration against the rising cost of living and cuts to public services, in Paris, France, 17 October 2026. A nationwide mobilization brings together Yellow Vest 'Gilets Jaunes' activists, high school and university students, trade unions and other groups in a convergence of protests over the rising cost of living, fuel prices and deteriorating public services, as well as calling for better education and school conditions. EPA/MOHAMMED BADRA Dostawca: PAP/EPA.We francuskich miastach doszło do poważnych incydentów
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/MOHAMMED BADRA
Sonia Nałęcz

Dane obejmowały 140 różnych akcji przeprowadzonych w całym kraju jeszcze przed rozpoczęciem paryskiej demonstracji, zaplanowanej na godz. 14. Na Placu Republiki zgromadziły się tłumy, wśród których było wielu młodych ludzi. Policja użyła tam gazu łzawiącego, a następnie armatek wodnych.

Incydenty w Marsylii i innych miastach

Najpoważniejsze wydarzenia odnotowano w Marsylii. Demonstranci sforsowali drzwi merostwa i na krótko weszli do budynku. Wcześniej wandale zaatakowali sklepy oraz posterunek miejskiej policji. Mer miasta Benoit Payan przekazał, że rozmawiał z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem. Do Marsylii miały zostać skierowane dodatkowe siły policyjne.

Do aktów wandalizmu doszło także w innych częściach kraju. W Rouen podpalono nad ranem budynek uniwersytecki, natomiast w Lyonie uszkodzono kiosk miejskiego biura informacji turystycznej. W Bordeaux policja starła się z zamaskowanymi młodymi ludźmi i użyła gazu łzawiącego.

Protesty różnych grup społecznych

Sobotnie zgromadzenia zapowiadały między innymi grupy licealistów i studentów, aktywiści klimatyczni, część związków zawodowych oraz organizacji rolniczych. Uczestniczyli w nich również przedstawiciele ruchu "żółtych kamizelek". W kilku mniejszych miastach, a także w Rennes na zachodzie Francji, protestujący blokowali ronda.

Taka forma demonstracji była często wykorzystywana podczas protestów "żółtych kamizelek" w latach 2018–19. Apele o organizację manifestacji 17 października pojawiały się od kilku tygodni w mediach społecznościowych. Ich autorzy nawiązywali do wcześniejszych wystąpień i sprzeciwiali się rosnącym kosztom życia.

Premier Sebastien Lecornu zwołał na godz. 18 kolejne posiedzenie komórki antykryzysowej. Sobotnie protesty przedstawiano jako wspólną akcję różnych środowisk, w tym uczestników niedawnych demonstracji licealistów.

Wybrane dla Ciebie