Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Maja Rutkowski wskazuje dawną sprawę

Zaginięcie Emilii Koprowskiej z Darłowa może mieć punkt styczny z niewyjaśnioną sprawą Michała Stachowicza, który zniknął w tej nadmorskiej miejscowości w noc sylwestrową z 2011 na 2012 r. Detektyw Maja Rutkowski przekazała policji kierunek analizy, podkreślając, że nie przesądza o związku obu przypadków.

.Zaginięcie Emilii Koprowskiej. Detektyw wskazuje dawną sprawę
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Policja
Edyta Tomaszewska

Od zaginięcia 37-letniej Emilii Koprowskiej minęło półtora miesiąca. Kobieta z Koszalina zniknęła w Darłowie po kłótni z mężem. W poszukiwania zaangażowali się Maja i Krzysztof Rutkowski. Jak przekazała Maja Rutkowski w rozmowie z "Faktem", podczas analizy sprawy zwróciła uwagę na wcześniejsze zaginięcie Michała Stachowicza.

Co wiadomo o zaginięciu Michała Stachowicza?

Michał Stachowicz spędzał noc sylwestrową w klubie w Darłówku. W pewnym momencie opuścił lokal i później nie nawiązał kontaktu z bliskimi. Gdy nie wrócił do domu, jego rodzice zawiadomili służby.

Policyjny pies doprowadził funkcjonariuszy na plażę w Darłowie, ale trop nie pozwolił ustalić dalszego przebiegu zdarzeń. Po pewnym czasie na plaży znaleziono fragmenty ludzkich kości: przedramienia i dłoni. Badania DNA potwierdziły, że należały do zaginionego Michała.


WIDEO
Tajemnicze zaginięcie w Darłowie. Policja analizuje kolejne ślady

Początkowo prokuratura umorzyła postępowanie, uznając, że do śmierci mężczyzny nie przyczyniły się osoby trzecie. Rodzina złożyła zażalenie, dlatego decyzję zmieniono, jednak śledztwo ostatecznie zamknięto. Na kościach nie stwierdzono obrażeń wskazujących na przemoc. Uznano także, że przez długi czas znajdowały się w wodzie, co doprowadziło śledczych do hipotezy o utonięciu. Sprawa nie została jednak wyjaśniona w pełni.

Detektyw przekazała policji kierunek analizy

Maja Rutkowski zestawiła oba przypadki ze względu na ich związek z tym samym nadmorskim obszarem. Jej zdaniem informacje dotyczące zaginięcia Emilii powinny zostać sprawdzone także w kontekście wydarzeń związanych ze Stachowiczem. Detektyw podkreśliła, że nie może ujawnić szczegółów, ale dostrzegła punkty wymagające dokładnej weryfikacji i przekazała ten trop policji.

Zaczęłam się zastanawiać, czy w obu sprawach mogą występować okoliczności, które zasługują na ponowną, szczegółową analizę. Mówimy o dwóch zaginięciach związanych z tym samym nadmorskim rejonem, a w sprawie Emilii pojawiają się wątki i informacje, które moim zdaniem wymagają dokładnego sprawdzenia również w kontekście wcześniejszych wydarzeń – mówi Maja Rutkowski w rozmowie z "Faktem".

Rutkowski zaznaczyła, że nie twierdzi, iż oba zaginięcia na pewno są ze sobą powiązane. Nie wskazała również potencjalnego sprawcy. Jej zdaniem ewentualne podobieństwa między sprawami należy ocenić na podstawie dowodów, a nie przypuszczeń.

Według detektyw połączenie informacji z pozornie odległych zdarzeń może pomóc znaleźć kierunek, którego wcześniej nie analizowano. W tym przypadku takie podejście miałoby służyć zarówno wyjaśnieniu losów Emilii Koprowskiej, jak i ponownemu przyjrzeniu się pytaniom pozostałym po zaginięciu Michała Stachowicza.

Wybrane dla Ciebie