Kowalkiewicz wygrała kolejną walkę w UFC. Wcześniej chciała zakończyć karierę

Karolina Kowalkiewicz z kolejnym zwycięstwem w UFC. Podczas sobotniej gali pokonała na punkty Silvanę Gomez Juarez. Tym samym na swoim koncie ma już 14 wygranych walk przy siedmiu porażkach. Jak zdradził jej klubowy kolega z American Top Team Krzysztof Jotko, Kowalkiewicz wcześniej była bliska... zakończenia kariery.

LAS VEGAS, NEVADA - JUNE 04: Karolina Kowalkiewicz of Poland reacts after her submission victory over Felice Herrig in a strawweight fight during the UFC Fight Night event at UFC APEX on June 04, 2022 in Las Vegas, Nevada. (Photo by Chris Unger/Zuffa LLC)Karolina Kowalkiewicz wygrała kolejną walkę
Źródło zdjęć: © GETTY | Chris Unger

Karolina Kowalkiewicz to jedna z najlepszych zawodniczek występujących w MMA. Na swoim koncie ma już łącznie 21 pojedynków. 37-latka na dobre wyszła z kryzysu, jaki miała w latach 2018-2021. Przegrała wtedy aż pięć pojedynków z rzędu i była mocno zrezygnowana.

Karolina oczywiście nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w MMA - powiedział Krzysztof Jotko w rozmowie z "Faktem".

Przypomniał sytuację sprzed jej poprzedniej walki (z Felice Herrig). Kowalkiewicz przyznawała otwarcie, że nie ma z kim trenować, wskutek czego jej chęci do treningów mocno spadły.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Chciała zakończyć karierę. Powoli wraca na szczyt

Myślała nawet, że to będzie jej ostatni pojedynek, po którym zakończy karierę - wyjaśnił Jotko.

W American Top Team czuje się świetnie, dostała nowej energii. Widać to było zresztą w walce z Herrig. Pokazała się z fantastycznej strony, zwyciężyła przed czasem - tłumaczył dalej były już zawodnik UFC.

Jotko jest zdania, że Kowalkiewicz powalczy jeszcze przez kilka lat. W Stanach Zjednoczonych ma do dyspozycji na co dzień nawet 20-30 sparingpartnerek na wysokim poziomie.

To przyniosło efekt. 12 listopada - dokładnie sześć lat po porażce z Joanną Jędrzejczyk - przystąpiła do walki z Silvaną Gomez Juarez. Wygrała decyzją sędziów, choć podkreślić należy, że ci się nie popisali. Tuż przed ogłoszeniem werdyktu jeden z członków komisji zliczającej punkty, nanosił poprawki opierając kartę o... oktagon.

Czuję się znakomicie. Jestem bardzo szczęśliwa. Włożyłam mnóstwo energii w obóz przygotowawczy do tej walki - myślę, że był jednym z najlepszych w mojej karierze. Wygrałam drugą walkę, to moje drugie życie w UFC - powiedziała Kowalkiewicz w rozmowie z UFC News.
Wybrane dla Ciebie