Miał dopiero 20 lat. Tragiczna śmieć Oskara. A teraz taka decyzja

Młody piłkarz Oskar Kordus stracił życie we wstrząsających okolicznościach. Teraz klub Kania Gostyń podjął decyzję o upamiętnieniu zawodnika. Numer, z którym występował, został zastrzeżony.

Oskar KordusOskar Kordus
Źródło zdjęć: © Facebook | Kania Gostyń
Mateusz Domański

Kania Gostyń poinformowała w mediach społecznościowych, że numer 3, z którym Oskar Kordus występował w barwach klubu, zostaje na stałe wycofany z użycia. Ma na zawsze pozostać związany z młodym zawodnikiem i przypominać o jego obecności w niebiesko-białej społeczności.

Oskar, numer 3 zostaje z Tobą – napisali przedstawiciele Kani Gostyń na Facebooku. Klub podkreślił, że od teraz numeru nie założy już żaden inny zawodnik.

Decyzja wywołała ogromne poruszenie wśród internautów. "Są decyzje, które mają znaczenie większe niż sport", "Wspaniała decyzja. To więcej niż sport. Niech na zawsze pozostanie w sercach kibiców z numerem 3. Teraz w niebiosach będzie reprezentował swój talent", "Szacun", "Piękny gest ze strony klubu", "Szacunek" - czytamy.

Oskar jechał BMW. Koszmarny finał

20-latek zginął 21 września na obwodnicy DW434, między Grabonogiem a Krajewicami. Wówczas Kierowca Volkswagena uderzył w przebiegającą przez drogę sarnę.

Auto odrzuciło zwierzę w stronę nadjeżdżającego z naprzeciwka BMW, którym jechał Oskar. Sarna rozbiła przednią szybę i wpadła do środka.

Samochód dachował, a 20-letni Oskar trafił do szpitala z poważnymi obrażeniami. Niestety, jego życia nie udało się uratować.

Wybrane dla Ciebie