Miał tylko 46 lat. Sportowiec zmarł nagle. Szok po śmierci Matłacza

Danuta Pałęga
Nie żyje Marcin Matłacz. "Big Mario" zmarł nagleNie żyje Marcin Matłacz. "Big Mario" zmarł nagle
Źródło zdjęć: © Facebook | Steel DART Siedlce

Smutna wiadomość obiegła środowisko darterskie w Siedlcach. Marcin Matłacz, znany wśród zawodników jako "Big Mario", zmarł nagle w wieku 46 lat. O jego śmierci poinformował w sobotę rano, 3 października, klub Steel DART Siedlce.

Informacja pojawiła się w mediach społecznościowych klubu w szczególnym momencie. W Siedlcach trwają bowiem II Mistrzostwa Siedlec, które miały być okazją do świętowania wspólnego sukcesu środowiska darterskiego.

Niestety, chwilowo turniej zszedł na dalszy plan, dart przestał być nawet odrobinę ważny. Piątkowy turniej deblowy był ostatnim, jaki zagrał nasz kolega, druh darterski, kompan, członek klubu Steel Dart Siedlce – Marcin "Big Mario" Matłacz. Marcin... nie tak miało być... Jesteśmy zdruzgotani – czytamy w pełnym bólu wpisie.

Dodali, że na ten moment nie są w stanie przekazać więcej informacji. Nie jest znana przyczyna śmierci sportowca. "Big Mario na zawsze w naszej drużynie i naszych sercach" – podkreślili klubowi koledzy.

Ostatnie pożegnanie Marcina Matłacza

Z nekrologu wynika, że mężczyzna zmarł 30 września 2026 r. Miał 46 lat.

Msza święta żałobna zostanie odprawiona 6 października o godz. 14 w kościele pw. Miłosierdzia Bożego w Siedlcach. Po nabożeństwie urna z prochami zmarłego zostanie złożona do grobu na Cmentarzu Janowskim. W dniu pogrzebu o godz. 13.30 w kościele odbędzie się modlitwa różańcowa.

O śmierci Marcina zawiadamiają pogrążeni w żałobie m.in. jego dzieci, mama oraz brat z rodziną, a także dalsi krewni, sąsiedzi i znajomi.

"To niemożliwe, że odszedłeś"

Pod wpisem Steel DART Siedlce szybko pojawiły się kondolencje i wspomnienia. Dla wielu osób wiadomość o śmierci 46-latka była szokiem, szczególnie że jeszcze niedawno spotykali go podczas turnieju.

"A dopiero co stałem koło niego przy stoliku sędziowskim... Kondolencje dla rodziny" – napisał jeden z komentujących. Inni żegnali "Big Mario" słowami: "To niemożliwe, że odszedłeś" oraz "Wyrazy współczucia. Spoczywaj w pokoju".

Wybrane dla Ciebie