To się nazywa zły timing. Lider zespołu Pectus musiał to zrobić
Tomasz Szczepanik i jego żona mogą mówić o wielkim pechu. Gdy na początku zeszłego roku otworzyli restaurację w Warszawie, nie mogli spodziewać się, że pandemia i lockdown tak pokrzyżują im plany. Właśnie musieli zamknąć swój biznes.