270 km/h na drodze S10. Pasażer nagrywał szaleńczą jazdę. Są zarzuty

Jakub Artych
.270 km/h na drodze S10. Pasażer nagrywał szaleńczą jazdę. Są zarzuty
Źródło zdjęć: © Shutterstock

Do tragicznego wypadku doszło na drodze S10 w pobliżu Kobylanki (woj. zachodniopomorskie). Z ustaleń śledczych wynika, że BMW miało pędzić z prędkością 270 km/h. Pasażer miał nagrywać przejazd i dodatkowo namawiać kierowcę do szybszej jazdy.

Najważniejsze informacje

  • W zderzeniu na drodze S10 zginął pasażer samochodu, w który uderzyło BMW.
  • Kierowca BMW był trzeźwy, a pasażer tego auta znajdował się pod wpływem alkoholu.
  • Prokurator wystąpił o trzymiesięczny areszt dla obu mężczyzn; grozi im do 20 lat więzienia.

Do tragicznego wypadku doszło na drodze ekspresowej S10 w pobliżu Kobylanki. Życie straciła jedna osoba, a śledczy od początku sprawdzali, z jaką prędkością poruszało się BMW. Jak podaje PAP, ustalenia prokuratury są szokujące – samochód miał pędzić z prędkością około 270 km/h.

W sprawie zarzuty usłyszeli kierowca BMW oraz jego pasażer. Z ustaleń śledczych wynika, że drugi z mężczyzn w trakcie jazdy miał nagrywać wszystko telefonem. Co więcej, prokuratura twierdzi, że pasażer miał zachęcać kierowcę do jeszcze szybszej jazdy.

Śledczy rekonstruują teraz dokładny przebieg tragicznego zdarzenia i rolę obu mężczyzn. Kluczowe znaczenie ma m.in. ustalenie prędkości BMW oraz zachowanie kierowcy i pasażera bezpośrednio przed wypadkiem. Sprawa ma swój dalszy ciąg w prokuraturze.


WIDEO
Audi Q9 z bliska. Tak dużego modelu jeszcze nie było

Telefon zostanie poddany szczegółowym oględzinom. Wówczas będzie można z pewnością stwierdzić, czy są na nim inne nagrania, na których widać sposób poruszania się tego samochodu – przekazała prok. Julia Szozda, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Według obecnych ustaleń pasażer miał nakłaniać kierowcę do rażącego przekraczania prędkości.

Kierowca pojazdu i pasażer usłyszeli zarzut wspólnie i w porozumieniu spowodowania wypadku w ruchu drogowym. Kierowca stracił panowanie nad samochodem i uderzył w pojazd jadący przed nim – powiedziała prok. Szozda.

Co ustaliła prokuratura?

Po wypadku pasażer BMW pozostał na miejscu, natomiast kierowca oddalił się. Do Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie przywiozła go bliska osoba. Badanie wykazało, że kierowca był trzeźwy. Pasażer znajdował się pod wpływem alkoholu, ale testy nie wskazały, aby którykolwiek z mężczyzn zażywał środki odurzające.

Obaj podejrzani odmówili składania wyjaśnień i nie przyznali się do zarzucanych czynów. Prokurator skierował do sądu wnioski o zastosowanie wobec nich trzymiesięcznego aresztu. Za spowodowanie wypadku przy rażącym przekroczeniu prędkości może grozić im kara do 20 lat pozbawienia wolności.

Wybrane dla Ciebie