Były urzędnik NATO. "Putin uważa, że wygrywa, i sądzę, że ma rację"

John Lough, były urzędnik NATO pracujący wcześniej w Moskwie, uważa, że Władimir Putin zyskuje przewagę w wojnie przeciwko Ukrainie. W rozmowie z "The Independent" zaapelował do rządu Wielkiej Brytanii o silniejszą odpowiedź na rosyjskie działania hybrydowe i większe wsparcie dla Kijowa.

.Władimir Putin.
Źródło zdjęć: © PAP Codzienny Serwis Fotograficzny | ALEXANDER KAZAKOV / SPUTNIK / KREMLIN POOL
Edyta Tomaszewska

John Lough, obecnie kierujący zespołem ds. polityki zagranicznej w New Eurasian Strategies Centre, ocenił, że Rosja nadal ma przewagę mimo ukraińskiej obrony w Donbasie oraz letnich ataków rakietowych na cele znajdujące się w głębi rosyjskiego terytorium. Jego zdaniem zachodnia ocena sytuacji mogła się pogorszyć po sukcesach Ukrainy wymierzonych w rosyjskie dostawy paliwa, jednak nie oddaje ona pełnego obrazu działań wojennych.

Rosja zwiększa presję przed zimą

Putin uważa, że wygrywa, i sądzę, że ma rację – powiedział Lough w rozmowie z "The Independent".

Były przedstawiciel NATO stwierdził, że rosyjskie lotnictwo i ataki z użyciem pocisków sprawiają, iż Ukraina płaci wysoką cenę za wcześniejsze powodzenie swoich operacji. Jednocześnie podkreślił, że Ukraińcy pozostają zdecydowani na dalszą walkę, choć ich pozycja staje się coraz trudniejsza.

W tym tygodniu Rosja kontynuowała ostrzał rakietami i dronami Kijowa oraz terenów wokół ukraińskiej stolicy. Według ukraińskich władz zginęły cztery osoby, w tym dziecko. Celem były między innymi obiekty związane z siecią energetyczną oraz ważny punkt wymiany ruchu internetowego.


WIDEO
The best of Lech Wałęsa. "Ani me, ani be, ani kukuryku"

Nasilenie rosyjskich ataków powietrznych od końca sierpnia zwiększa presję na Ukrainę przed zimą. Moskwa regularnie uderza w infrastrukturę energetyczną, pozbawiając mieszkańców możliwości ogrzewania i dostępu do bieżącej wody.

Były urzędnik NATO ostrzega Wielką Brytanię

Lough ocenił, że część zachodnich przywódców może nie dostrzegać, jak szybko sytuacja Ukrainy mogłaby się pogorszyć. Jego zdaniem politycy liczą na zakończenie kadencji Donalda Trumpa i późniejszą zmianę amerykańskiej polityki, ale samo oczekiwanie na taki scenariusz nie jest wystarczającą strategią.

Ekspert wskazał, że ewentualna porażka Ukrainy oznaczałaby dla Wielkiej Brytanii i NATO długofalowe konsekwencje dla bezpieczeństwa Europy. Zaznaczył, że nie chodzi wyłącznie o publiczne rozważania na temat możliwej klęski, lecz przede wszystkim o działania podejmowane za kulisami w celu wzmocnienia ukraińskiej pozycji. Według niego obecnie brakuje wyraźnych dowodów na wystarczające przygotowania w tym zakresie.

Apel o odpowiedź na rosyjskie działania hybrydowe

John Lough wezwał rząd Wielkiej Brytanii do stanowczej reakcji na rosyjskie działania hybrydowe. Jego zdaniem Londyn powinien dokładniej określić własne słabości, uzupełnić luki w systemie obronnym oraz przeanalizować podatności Rosji.

Ekspert przekonywał, że odpowiedź nie powinna ograniczać się do wydalenia kilku dyplomatów. Wskazał także na możliwość wykorzystania cyberataków i innych działań, które pokazałyby Moskwie, że Wielka Brytania nie zamierza biernie przyjmować rosyjskiej presji.

Relacje Kremla z Downing Street pozostają napięte. Wcześniej brytyjski rząd wezwał rosyjskiego dyplomatę w związku z atakiem na niemieckie lotnisko, za który europejskie państwa, w tym Wielka Brytania, obwiniały Moskwę. Rosja odrzuciła te zarzuty, natomiast Niemcy uznały zdarzenie za część szerszych rosyjskich operacji hybrydowych.

Stanowisko Andy’ego Burnhama w sprawie Ukrainy

Premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham utrzymuje twardą linię wobec rosyjskiej agresji i deklaruje pełne poparcie dla władz w Kijowie. Po objęciu urzędu kontynuował politykę zapoczątkowaną przez Keira Starmera, a podczas pierwszej zagranicznej podróży udał się do Kijowa z okazji ukraińskiego Dnia Niepodległości.

Wielka Brytania deklaruje, że w pełni popiera Ukrainę w obliczu wojny prowadzonej przez Władimira Putina. W sierpniu rosyjska ambasada w Wielkiej Brytanii twierdziła jednak, że wykorzystanie przez ukraińskie siły bezzałogowych statków powietrznych wyprodukowanych przez dwie brytyjskie firmy świadczy o celowym zaostrzaniu konfliktu przez Londyn. Rosjanie ostrzegali, że wraz ze wzrostem brytyjskiego zaangażowania zwiększą się koszty ponoszone przez Wielką Brytanię.

Wybrane dla Ciebie