Podczas szczytu w Białym Domu przygotowano dla Xi Jinpinga prywatny pokój, który miał być przestrzenią do odpoczynku. Chińska strona miała wcześniej zaznaczać, że w planie spotkania powinno znaleźć się więcej przerw. Zwracano także uwagę na czas, jaki 73-letni przywódca będzie musiał spędzić na chodzeniu i staniu – opisuje "Daily Mail", powołując się na ustalenia "The Wall Street Journal".
Do wspomnianego pokoju mogła wejść tylko Peng Liyuan, czyli żona chińskiego przywódcy. Nawet Cai Qi, wpływowy szef sztabu chińskiego przywódcy, nie miał tam dostępu.
Uwagę obserwatorów zwróciło zachowanie Xi podczas przemieszczania się po Waszyngtonie. Przywódca Chin powoli opuszczał pokład samolotu, a później ostrożnie pokonywał schody prowadzące do Archiwum Narodowego. W pewnym momencie mocno trzymał dłoń Peng Liyuan, co mogło sugerować, że potrzebował wsparcia – ustaliła amerykańska gazeta.
Chińska telewizja państwowa nie pokazała zejścia po schodach z samolotu. Zamiast tego widzowie zobaczyli ujęcia Xi machającego w stronę drzwi kabiny, po czym relacja przeszła do oficjalnych procedur na lotnisku. Nie wiadomo, czy przyczyną ostrożnego poruszania się przywódcy Chin były problemy zdrowotne, zmęczenie czy różnica czasu.
Według informacji przytaczanych przez "The Wall Street Journal" chińska delegacja odrzuciła również propozycję roboczego lunchu z Donaldem Trumpem podczas jedynego pełnego dnia szczytu.
Spekulacje pojawiły się jeszcze przed wizytą w Stanach Zjednoczonych. Na początku września, podczas spotkania przywódców państw rozwijających się w New Delhi, Xi w ostatniej chwili nie pojawił się na uroczystej kolacji organizowanej przez premiera Indii Narendrę Modiego. Jako możliwy powód wskazywano jego złe samopoczucie. Niemal natychmiast pojawiły się spekulacje, że Jinping trafił do szpitala z powodu poważnej choroby.
Dennis Wilder, były starszy analityk do spraw Chin w Centralnej Agencji Wywiadowczej i obecny naukowiec Uniwersytetu Georgetown, oceniał, że Xi od lat pali, ma nadwagę, niewiele ćwiczy i pije alkohol. Wilder przytoczył też rozmowę z byłym ministrem spraw zagranicznych Chin Qin Gangiem, który miał mówić, że przywódca szczególnie lubi alkohol Moutai.
Stan zdrowia Xi Jinpinga pozostaje ściśle chronioną tajemnicą państwową – dodaje "The Wall Street Journal".