Schwytali żołnierza Putina. Miał rozstawić flagi Rosji

Mateusz Kaluga
Żołnierz schwytany przez Ukraińców.Żołnierz schwytany przez Ukraińców.
Źródło zdjęć: © Facebook

Rosyjski żołnierz miał wejść na ukraińskie zaplecze w obwodzie zaporoskim, rozstawić flagę Rosji i nagrać materiał sugerujący sukces wojsk okupacyjnych. Został jednak zauważony i schwytany przez Ukraińców.

Artem Toszew, zwiadowca z 36. Samodzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych, został schwytany przez Ukraińców – podaje serwis "Obozrevatel". Rosjanin miał dotrzeć w okolice wsi Tersjanka w obwodzie zaporoskim.

Jego zadanie polegało na ustawieniu flagi Rosji, wykonaniu nagrania propagandowego i wycofaniu się. Film miał sprawiać wrażenie, że rosyjskie oddziały posunęły się naprzód i zajęły ukraińskie pozycje.

Informację przekazał 7. Korpus Szybkiego Reagowania Wojsk Desantowo-Szturmowych Sił Zbrojnych Ukrainy. Jednostka opublikowała również nagranie rozmowy z pojmanym żołnierzem. Według jego relacji początkowo miał obserwować sytuację i pełnić służbę w wyznaczonym miejscu. Później dowództwo zmieniło rozkaz i skierowało go do wykonania zadania z flagą.

Mężczyzna twierdził, że wiedział o przemieszczaniu się w stronę ukraińskich pozycji. Żołnierze mieli wyruszyć z rejonu Hulajpola i poruszać się przez zalesione pasy terenu. Trasę przekazano im w nocy. Rosjanin spędził następnie około miesiąca na wskazanej pozycji, zanim otrzymał kolejne polecenie – opisuje "Obozrevatel".

Pojmany wojskowy powiedział, że ukraińskie siły wykryły go przy użyciu drona. Czekał wówczas na dostawę jedzenia, papierosów i baterii do radiostacji. Z powodu złej pogody rosyjscy żołnierze nie zdołali jednak dotrzeć do niego w planowanym czasie. Sam zdecydował się poddać.

Do rosyjskiej armii trafił z kolonii karnej, gdzie odbywał wyrok za przestępstwo związane z narkotykami. Twierdził, że sam podpisał kontrakt i zgodził się na udział w wojnie. Jednocześnie nie potrafił jasno określić swojego stosunku do rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie.

Wybrane dla Ciebie