Dramat w samolocie do Izraela. Na przylot pasażerów czekały rodziny
Samolot lecący z Dubaju do Izraela musiał awaryjnie lądować w Arabii Saudyjskiej z powodu wybuchu bójki w kokpicie między pilotami. Rodziny pasażerów czekają na informacje o dalszej podróży bliskich.
Samolot linii Flydubai lecący z Dubaju do Izraela musiał podjąć awaryjne lądowanie w Arabii Saudyjskiej. Według izraelskich mediów przyczyną miała być kłótnia, a następnie bójka między dwoma pilotami.
Samolot wylądował w Tabuku, gdzie znajduje się lotnisko cywilne i baza wojskowa. Sytuacja początkowo wzbudziła poważne obawy izraelskich służb. Pojawiło się podejrzenie, że maszyna mogła zostać porwana, a Izrael poderwał samoloty wojskowe.
Służby poinformowały, że w kokpicie doszło do bójki. Nie wiadomo, co wywołało konflikt. Wszyscy znajdujący się na pokładzie byli bezpieczni. Na przylot pasażerów czekały rodziny zgromadzone na lotnisku Ben Guriona.
Meir Zohar, którego syn znajdował się na pokładzie, mówił, że rodzina spodziewała się jego przylotu ok. godz. 10, gdy dotarły do niej pierwsze informacje o zdarzeniu. Jego syn ma bardzo słaby zasięg, dostał więc tylko wiadomość, że wszystko jest w porządku.
Absolwentka Dziennikarstwa i medioznawstwa, Europeistyki oraz Architektury przestrzeni informacyjnych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynała od stażu w “Gazecie Wyborczej”, następnie ruszyła w podróż po Europie w ramach programu Erasmus. Najchętniej pisze o problemach życia codziennego. W jej żyłach płyną hektolitry kawy, które napędzają ją do pracy. Prywatnie miłośniczka romansów, yogi, Formuły 1 i ośmiotysięczników.