Działacz AfD opublikował mapę. "Jedno państwo". Burza w sieci

Helmut Strauf, działacz młodzieżówki AfD, opublikował mapę rozszerzonych Niemiec, na której znalazły się między innymi Alzacja i Mozela, należące obecnie do Francji. Sprawę opisał "Le Parisien".

Mapa działacza AfDMapa działacza AfD
Źródło zdjęć: © X | Helmut Strauf
Rafał Strzelec

Autorem mapy jest Helmut Strauf, członek władz Generation Deutschland, młodzieżowej organizacji Alternatywy dla Niemiec (AfD). Grafikę opublikował 3 października, w Dniu Jedności Niemiec. "Jedność Niemiec oznacza Niemcy, które skupiają cały naród niemiecki w jednym państwie" – napisał Strauf na platformie X. Wrzucona przez niego mapa przedstawia państwo obejmujące nie tylko Alzację i departament Mozela, lecz także Luksemburg, Austrię, Liechtenstein oraz część Szwajcarii i Włoch. Co ciekawe, na mapie są również na fioletowo zaznaczone niektóre obszary Polski, m.in. wokół miast takich jak Katowice, Opole, Gdańsk, Bydgoszcz czy Wrocław. Nie jest jednak jasne, co to ma oznaczać – sam wpis został usunięty.

"Le Parisien" zauważa, że mapa przypomina koncepcję "Wielkich Niemiec", wykorzystywaną przez Adolfa Hitlera w latach 30. XX wieku do uzasadniania ekspansji terytorialnej. Alzacja i Mozela należały do Cesarstwa Niemieckiego w latach 1871–1919. W latach 1940–1945 znalazły się pod kontrolą nazistowskich Niemiec.

Nie jest to pierwszy podobny przypadek w środowisku AfD. W maju inny działacz Generation Deutschland sugerował, że Alzacja-Lotaryngia powinna ponownie stać się niemiecka. Z kolei we wrześniu przedstawiciel organizacji zakwestionował przynależność Tyrolu Południowego do Włoch. Region ten zamieszkuje liczna społeczność niemieckojęzyczna.

Magazyn "Le Grand Continent" zwraca uwagę na coraz częstsze sygnały rewizjonistyczne wśród działaczy AfD. Chodzi o przekonanie, że historyczne lub kulturowe związki mogą uzasadniać przyłączenie terytorium należącego do innego państwa.

Mimo takich zachowań partia AfD nadal przoduje w sondażach w Niemczech i wygrywa wybory w landach na wschodzie kraju. Przykładowo – w Saksonii-Anhalt partia zdobyła 44 proc. głosów, a następnie objęła kierownictwo tamtejszego parlamentu. Partia znana jest przede wszystkim z nacjonalistycznej, antyimigranckiej retoryki. Z naszej polskiej perspektywy niezwykle groźne są postulaty dotyczące powrotu do współpracy energetycznej z Rosją.

Wybrane dla Ciebie