Grożą odwetem nuklearnym. Jest odpowiedź sąsiada Rosji

Rosja zagroziła atakiem nuklearnym w przypadku próby odizolowania obwodu królewieckiego przez państwa NATO. – Rosja będzie sięgać po wszelkie środki, aby nam grozić, siać strach wśród naszych obywateli i powstrzymać wsparcie dla Ukrainy – uważa minister obrony Łotwy Raivis Melnis.

Raivis Milnis (w kółku)Raivis Milnis (w kółku)
Źródło zdjęć: © Getty Imges | Contributor
Rafał Strzelec

Rosja ostrzega NATO przed konsekwencjami działań wokół obwodu kaliningradzkiego. W przesłanym Sojuszowi dokumencie Moskwa napisała, że w przypadku próby odizolowania regionu jest gotowa użyć całego dostępnego arsenału, w tym broni nuklearnej. Rosyjska nota mówi także o możliwości ataków na ośrodki decyzyjne w państwach NATO. Minister obrony Łotwy Raivis Melnis uważa, że są to typowe działania Rosji, mające na celu zastraszanie państw Zachodu.

– Rosja mówiła: jeśli będziecie wspierać Ukrainę, może to doprowadzić do złych konsekwencji. Mimo to nadal wspieramy Ukrainę. Rosja będzie sięgać po wszelkie środki, aby nam grozić, siać strach wśród naszych obywateli i powstrzymać wsparcie dla Ukrainy. Chce także zniszczyć naszą jedność i spójność oraz po prostu sprawdzić, gdzie przebiegają te granice – powiedział polityk, cytowany przez ukraiński serwis Suspilne.

Rosyjskie ostrzeżenie pojawiło się w czasie rosnących napięć na Bałtyku. 29 września rosyjska ambasada oskarżyła NATO o przygotowywanie działań mających odizolować Królewiec. Dzień później Reuters poinformował o rosyjskim dokumencie przekazanym Sojuszowi. Moskwa określiła działania NATO jako niebezpieczne i ostrzegła przed ryzykiem bezpośredniego konfliktu.

NATO potwierdziło, że otrzymało rosyjskie pismo. Sojusz odpowiedział, że ma charakter obronny. Wezwał też Rosję do zaprzestania "nieodpowiedzialnej retoryki nuklearnej". Sekretarz generalny NATO Mark Rutte powiedział, że nie uważa obecnie groźby rosyjskiego ataku nuklearnego za realną, ale Sojusz musiał na nią odpowiedzieć.

W tle sporu znajduje się obwód królewiecki. To rosyjska eksklawa położona nad Bałtykiem, między Polską a Litwą. Region jest silnie zmilitaryzowany i oddzielony od głównego terytorium Rosji.

Na początku września minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski mówił, że NATO powinno zwiększyć ćwiczenia wojskowe w pobliżu Królewca. Jak tłumaczył, mogłoby to skłonić Rosję do przerzucenia części sił z Ukrainy do tego regionu. Jednocześnie zaznaczał, że Sojusz nie powinien dokonywać inwazji na rosyjską eksklawę.

Wybrane dla Ciebie