Źródło wideo: © PAP
Klaudia Sadurska

"Jakby ktoś mi napluł w twarz". Spór o teren nad jeziorem Śniardwy

Mazurska Służba Ratownicza po latach pracy musiała opuścić swoją bazę nad jeziorem Śniardwy w Okartowie. W piątek teren przejęła gmina Pisz. – Jak się czuję? Jakby ktoś mi napluł w twarz – mówił Marek Kwasowiec, wicekomandor Mazurskiej Służby Ratowniczej.

W piątek zakończyło się przejęcie przez komornika nieruchomości w Okartowie (woj. warmińsko-mazurskie). W tym miejscu, nad jeziorem Śniardwy znajdowała się baza dla ratowników z Mazurskiej Służby Ratowniczej.

Od 2021 r. nie mieli już umowy dzierżawy. Spór z gminą Pisz trafił do sądu, a w 2024 r. zapadł wyrok nakazujący ratownikom opuszczenie terenu. - Nie zejdziemy z placu. Jak się czuję? Jakby ktoś mi napluł w twarz - mówił wicekomandor Mazurskiej Służby Ratowniczej.

Marek Kwasowiec podkreślał, że od 30 lat pracuje jako wolontariusz i obawia się o bezpieczeństwo osób korzystających z jeziora. Jego zdaniem położenie bazy miało kluczowe znaczenie dla szybkości dotarcia ratowników do poszkodowanych.

Więcej wideo
Niesamowite odkrycie w Rosji. Znaleźli osadę sprzed 2,5 tys. latNiesamowite odkrycie w Rosji. Znaleźli osadę sprzed 2,5 tys. lat
Putin wściekły na Zachód. Padły mocne słowaPutin wściekły na Zachód. Padły mocne słowa
Pasażerowie obezwładnili pilota samolotu. Jest nagraniePasażerowie obezwładnili pilota samolotu. Jest nagranie
Dlaczego paragony są takie długie? Większość osób nie ma pojęciaDlaczego paragony są takie długie? Większość osób nie ma pojęcia
Zaorał asfalt. Sąd zdecydował ws. rolnika z Gliwic. Oto co było po rozprawieZaorał asfalt. Sąd zdecydował ws. rolnika z Gliwic. Oto co było po rozprawie
Dramat na oczach całego świata. Pasażerka udostępniła nagranieDramat na oczach całego świata. Pasażerka udostępniła nagranie
Klasyki przyjechały do Warszawy. Ostatnie takie spotkanie w tym rokuKlasyki przyjechały do Warszawy. Ostatnie takie spotkanie w tym roku
Wybrane dla Ciebie