Jego sąsiadka zmarła. Mieszkanie zostało puste. Zobaczcie, co zrobił

Policjanci z Prochowic zatrzymali 34-letniego mężczyznę podejrzanego o kradzież z włamaniem do mieszkania zmarłej sąsiadki. Jak ustalili funkcjonariusze, mężczyzna wykorzystał fakt, że kobieta mieszkała samotnie i po jej śmierci włamał się do jej lokalu. Zabrał m.in. złotą biżuterię i telefon.

KMP LegnicaKMP Legnica
Źródło zdjęć: © Policja | Policja
Rafał Strzelec

Do zdarzenia doszło we wtorek (22 września) w Prochowicach. Jak podaje policja, po śmierci kobiety w jej mieszkaniu nie było już lokatorów. Według ustaleń właśnie wtedy 34-letni sąsiad miał włamać się do lokalu i dokonać kradzieży.

Wśród jego łupów znalazły się złota biżuteria, telefon komórkowy, słuchawki bezprzewodowe, pieniądze i inne osobiste rzeczy kobiety. Straty zostały oszacowane na łączną kwotę 30 tysięcy złotych.

Sprawą od razu zajęli się policjanci z miejscowego posterunku. Funkcjonariusze przeprowadzili czynności na miejscu, przeanalizowali zebrane informacje i zgromadzili materiał dowodowy.

"Skrupulatnie zebrany materiał dowodowy, analiza okoliczności zdarzenia i wykonane czynności doprowadziły funkcjonariuszy do sprawcy. Okazał się nim 34-letni sąsiad zmarłej. Dzięki zaangażowaniu i konsekwentnej pracy policjantów sprawca tego samego dnia został zatrzymany i usłyszał już zarzuty. Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności" – podaje policja.

Za tego rodzaju przestępstwo grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. O dalszym losie podejrzanego zdecyduje sąd.

Wybrane dla Ciebie