Katastrofa samolotu w Kongo. Na pokładzie byli generałowie. Nikt nie przeżył.

Tragedia w Demokratycznej Republice Konga. Samolot należący do linii Tracep Congo Aviation rozbił się 25 września w Kenge, w prowincji Kwango. Maszyna leciała z Kikwit do Kinszasy. Według najnowszych informacji zginęło 17 osób, w tym dwóch wysokich rangą generałów.

,Katastrofa samolotu w Kongo. Na pokładzie byli generałowie. Nikt nie przeżył
Źródło zdjęć: © X
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Do katastrofy doszło w Kenge, gdy pilot próbował awaryjnie posadzić maszynę po wystąpieniu problemu technicznego.
  • Wśród ofiar był generał Likulia Bakumi, audytor generalny kongijskiej armii.
  • Władze lotnicze Demokratycznej Republiki Konga wszczęły dochodzenie w sprawie przyczyn wypadku.

Początkowo lokalne władze informowały o 13 ofiarach. Po ugaszeniu pożaru i przeprowadzeniu dokładniejszych działań na miejscu katastrofy odnaleziono jednak kolejne ciała. Jak informuje "The Sun", ostateczny bilans wzrósł do 17 zabitych – 13 pasażerów i czterech członków załogi.

Do katastrofy doszło w piątek 25 września w Kenge, stolicy prowincji Kwango w południowo-zachodniej części Demokratycznej Republiki Konga. Samolot wykonywał lot z Kikwit do Kinszasy. Według lokalnych władz w pewnym momencie doszło do problemu technicznego.


WIDEO
Parafianowicz o Fort Trump. "Radykalnie zwiększa możliwości polskie"

Jak przekazał wicegubernator prowincji Kwango Remy Saki, po pojawieniu się problemu pilot miał próbować znaleźć odpowiednie miejsce do awaryjnego lądowania. Maszyna miała kilkukrotnie krążyć nad Kenge. Ostatecznie spadła na teren jednej z posesji w mieście.

W chwili uderzenia samolot stanął w ogniu. Początkowo ratownicy mieli poważne problemy z ustaleniem dokładnej liczby ofiar. Ciała wielu osób zostały poważnie spalone.

Katastrofa miała szczególnie tragiczny wymiar dla kongijskich sił zbrojnych. Na pokładzie znajdowali się bowiem przedstawiciele wojskowego wymiaru sprawiedliwości.

Wśród ofiar byli generał Joseph Mutombo Katalayi Tiende oraz generał Lucien-Rene Likulia Bakumi. Ich śmierć została potwierdzona przez kongijskie wojsko. Obaj wojskowi wracali z oficjalnej misji w Kikwit. Wraz z nimi podróżowali członkowie delegacji oraz załoga samolotu.

To nie był typowy wojskowy samolot

Na razie nie ustalono ostatecznie, co doprowadziło do katastrofy. Wiadomo jedynie, że przed wypadkiem pojawił się problem techniczny, a załoga próbowała znaleźć możliwość lądowania. Przewodniczący kongijskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego Tryphon Kin-Kiey Mulumba podkreślał, że dokładna przyczyna katastrofy pozostaje nieznana.

Po katastrofie władze Demokratycznej Republiki Konga zdecydowały również o zawieszeniu działalności Tracep Congo Aviation na terenie całego kraju. Decyzja objęła certyfikat przewoźnika lotniczego i ma obowiązywać w czasie prowadzenia dochodzenia.

Katastrofa w Kenge nie była przy tym pierwszym śmiertelnym wypadkiem związanym z tym przewoźnikiem w ostatnich miesiącach. W lipcu maszyna Tracep rozbiła się w prowincji Kiwu Północne. W tamtym zdarzeniu zginął pilot.

Wybrane dla Ciebie