Kawiarnia pokazała zdjęcie podopiecznych z ciastami. "Liżą je też?"

Zdjęcie dwóch kotów przechadzających się po stole, na którym stoją ciasta, wywołało burzliwą dyskusję w mediach społecznościowych. Pod adresem gdańskiej Kotka Cafe pojawiły się uwagi dotyczące higieny, ale także obraźliwe komentarze. Właściciele lokalu postanowili odpowiedzieć. Podkreślili, że zdjęcia z kotami i ciastami publikują od 10 lat, a uwagi dotyczące zabezpieczania wypieków zamierzają wziąć pod uwagę.

Kotka Cafe pokazała jesienne zdjęcie. W sieci wybuchła burzaKotka Cafe pokazała jesienne zdjęcie. W sieci wybuchła burza
Źródło zdjęć: © Facebook | Kotka Cafe
Anna Kurek

17 października na profilu Kotka Cafe – Kocia Kawiarnia w Gdańsku pojawiło się zdjęcie dwóch kotów przechadzających się po stole, tuż obok ciast. Fotografia wywołała prawdziwą burzę w komentarzach. Na kawiarnię posypały się ostre komentarze, a część internautów nie przebierała w słowach, krytykując lokal i podważając higienę serwowanych w nim wypieków. Nie zabrakło też obraźliwych wpisów, na które właściciele postanowili odpowiedzieć.

"Obrzydliwe", "Fuuuj, gdzie sanepid?", "To chyba antyreklama. W życiu bym tam nic nie zjadła", "Koty chodzą po tych tortach? Liżą je też?" – pisali internauci.

Właściciele lokalu odnieśli się do dyskusji w obszernym wpisie. Jak przyznali, nie spodziewali się takiej reakcji na zdjęcie, ponieważ podobne fotografie publikują od dekady.

"Zdjęcia z kotem i ciachem publikujemy niezmiennie od 10 lat. Nigdy nie pomyślelibyśmy, że doczekamy się takiej fali hejtu" – napisali.

Przedstawiciele kawiarni zaznaczyli, że nie mają nic przeciwko konstruktywnej krytyce. Problemem miały być jednak komentarze zawierające wyzwiska, także kierowane do innych użytkowników. Jak poinformowali, część osób musiała z tego powodu zablokować.

Kawiarnia zabrała głos

W swoim oświadczeniu właściciele Kotka Cafe odnieśli się również do zarzutów dotyczących higieny. Zapewnili, że dbają o czystość lokalu i bezpieczeństwo gości. Podkreślili, że sami odwiedzają podobne miejsca i zdarzało im się zrezygnować z zamówienia, gdy warunki nie spełniały ich oczekiwań.

Przyznali jednocześnie, że jedna z internautek zwróciła uwagę na potrzebę zakrywania ciast podczas robienia zdjęć. Ten komentarz miał do nich trafić, dlatego zamierzają uwzględnić tę sugestię przy kolejnych fotografiach.

Kawiarnia wyjaśniła też, że zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych nie zawsze przedstawiają sytuację, w której kot ma bezpośredni kontakt z jedzeniem. Jak zaznaczyli właściciele, fotografie napojów bywają przygotowywane wyłącznie w celach prezentacyjnych i nie są później serwowane gościom.

Właściciele podkreślili również, że nie zamierzają karać kotów za wskakiwanie na stoły. W ich ocenie zwierzęta powinny mieć możliwość swobodnego zachowania, a budowanie zaufania do człowieka jest ważną częścią opieki nad nimi.

Kocia kawiarnia to także pomoc zwierzętom

Kotka Cafe przedstawia swoją działalność jako coś więcej niż miejsce, w którym można napić się kawy i zjeść ciasto. Na swojej stronie internetowej właściciele opisują wieloletnie zaangażowanie w pomoc kotom i poszukiwanie dla nich nowych domów.

Zgodnie z informacją opublikowaną na stronie, do marca 2026 r., dzięki współpracy z fundacjami, udało im się znaleźć domy dla ponad 550 zwierząt. Właściciele podkreślają, że koty potrzebują czasu na socjalizację i przyzwyczajenie się do nowego otoczenia. Za sukces uważają między innymi moment, w którym zwierzę zaczyna ufać człowiekowi i samo szuka z nim kontaktu.

W swoim wpisie zaznaczyli, że właśnie takich relacji szukają również dla podopiecznych – opartych na bliskości i akceptacji kocich zachowań.

Gdzie kończy się krytyka, a zaczyna hejt?

Przedstawiciele Kotka Cafe zapowiedzieli, że nie będą odpowiadać na każdy wpis osobno, ponieważ nie chcą wdawać się w słowne przepychanki. Podkreślili jednak, że pozostają otwarci na konstruktywne uwagi i zamierzają dalej prowadzić kawiarnię oraz pomagać kotom w znalezieniu bezpiecznych domów.

Wybrane dla Ciebie