Francja po fali zamieszek. Premier zapowiada możliwe ograniczenia

Premier Francji Sébastien Lecornu zapowiedział, że we wtorek wieczorem mogą zapaść decyzje o wprowadzeniu kolejnych godzin policyjnych w miejscach, w których sytuacja będzie tego wymagała. Jak informuje PAP, to reakcja władz na zamieszki, do których doszło we Francji.

Premier Francji Sébastien Lecornu zabrał głos w sprawie zamieszekPremier Francji Sébastien Lecornu zabrał głos w sprawie zamieszek
Źródło zdjęć: © EPA, PAP | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Godzina policyjna obowiązywała w nocy między innymi w dwóch dzielnicach Paryża i jednej dzielnicy Lyonu.
  • W Bordeaux ograniczenie dotyczy od wtorku nieletnich przebywających poza domem bez opieki dorosłych.
  • O kolejnych decyzjach mają decydować prefekci w porozumieniu z merami.

Francuski premier przekazał, że dotychczasowe ograniczenia pomogły utrzymać spokój w nocy z poniedziałku na wtorek. Zapowiedział jednocześnie możliwość wprowadzenia kolejnych godzin policyjnych. Decyzje w tej sprawie mają podejmować prefekci w porozumieniu z merami, w zależności od sytuacji w poszczególnych miejscowościach.

Dziś wieczorem zapadnie decyzja o kolejnych godzinach policyjnych tam, gdzie sytuacja będzie tego wymagała. Decyzje zostaną podjęte (...) przez prefektów w koordynacji z merami – napisał w serwisie X.

WIDEO
Francja w ogniu zamieszek. Tysiące zatrzymanych

W nocy z poniedziałku na wtorek godzina policyjna obowiązywała m.in. w dwóch dzielnicach Paryża oraz jednej z dzielnic Lyonu. Z kolei w Bordeaux od wtorku mają obowiązywać ograniczenia dotyczące nieletnich przebywających poza domem bez opieki dorosłych. Zgodnie z zapowiedzią mają one potrwać tydzień.

Protesty przerodziły się w zamieszki

Francja mierzy się ze skutkami gwałtownych zamieszek, które wybuchły podczas protestów przeciwko rosnącym kosztom życia i problemom w usługach publicznych. Według Reutersa zatrzymano około 2,4 tys. osób, a ponad 3 tys. sklepów zostało splądrowanych lub uszkodzonych. Władze wprowadziły lokalne godziny policyjne, a premier Sébastien Lecornu zapowiada możliwość kolejnych ograniczeń.

W sobotę 17 października 2026 r. na ulice francuskich miast wyszły setki tysięcy demonstrantów. Protestowali przeciwko wysokim kosztom życia, drożejącym paliwom oraz problemom w edukacji i innych usługach publicznych.

Większość demonstracji miała pokojowy przebieg, jednak w wielu miastach doszło do gwałtownych starć. Zamaskowane grupy atakowały funkcjonariuszy, podpalały samochody i pojemniki na śmieci oraz plądrowały sklepy. W Paryżu policja użyła gazu łzawiącego i armatek wodnych, próbując powstrzymać uczestników zamieszek. Do poważnych incydentów doszło również w Lyonie, Marsylii, Bordeaux i Limoges.

Wybrane dla Ciebie