Masło znów drożeje. Kucharze zdradzili, co robią z zapasami

Ceny masła ponownie zaczęły rosnąć, a eksperci nie wykluczają, że w kolejnych miesiącach za kostkę trzeba będzie zapłacić nawet 9–9,50 zł. Jak w obliczu możliwych podwyżek radzą sobie osoby, dla których masło jest jednym z podstawowych produktów? Kucharze Jakub Kuroń i Piotr Ogiński w rozmowie z Plotkiem zdradzili swoje sposoby.

Zdj. podgl.Zdj. podgl.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Oscar Wong
Karol Osiński

We wrześniu średnia cena 200-gramowej kostki wyniosła 5,61 zł, czyli o 13,1 proc. więcej niż miesiąc wcześniej. Choć sklepy wciąż organizują promocje, przyszłość cen tego produktu pozostaje trudna do przewidzenia. Obaj kucharze mają jednak sprawdzone sposoby na ograniczenie wydatków.

Jakub Kuroń zdradził, co robi z masłem kupionym na promocji

Jakub Kuroń zwrócił uwagę w rozmowie z Plotkiem, że na cenę masła wpływają m.in. koszty produkcji, energii i transportu, ceny mleka oraz sytuacja na rynku mleczarskim. Na wysokość cen może oddziaływać również większy popyt przed świętami.

Jego zdaniem obecne podwyżki nie oznaczają jednak, że masło na stałe stanie się produktem luksusowym. Kucharz nie wyklucza, że po okresie większego zainteresowania produktami tego typu ceny ponownie spadną.

Nie sądzę, żeby masło na stałe stało się produktem luksusowym. Ceny mogą jeszcze wzrosnąć, ale po okresie zwiększonego popytu możliwe są również spadki – powiedział Plotkowi.

Sam Kuroń nie unika promocji. Jeśli znajdzie masło w atrakcyjnej cenie, kupuje kilka kostek więcej. Nie musi przy tym martwić się o ich szybkie wykorzystanie, ponieważ produkt można zamrozić.

Kucharz zaleca, by masło pozostawić w oryginalnym opakowaniu i dodatkowo szczelnie zabezpieczyć. W zamrażarce może spędzić kilka miesięcy. Po rozmrożeniu najlepiej natomiast przechowywać je w lodówce.

Piotr Ogiński też postawił na zapasy

Piotr Ogiński do zmian cen podchodzi podobnie. W rozmowie z Plotkiem przyznał, że nie jest szczególnie zaskoczony sytuacją na rynku. Zamiast przejmować się kolejnymi prognozami, regularnie sprawdza ceny i korzysta z okazji.

Szczerze mówiąc, cała ta burza wokół cen masła mnie zbytnio nie zaskakuje, ale też nie robi na mnie wrażenia, bo ja do tematu podchodzę po gospodarsku. Masło mam w zamrażarce i to całkiem spory zapas – powiedział.

Kucharz przekonuje, że przy obecnych wahaniach cen warto obserwować oferty sklepów. Sam robi to na bieżąco i zachęca do podobnego podejścia swoich obserwatorów.

Cały czas trzymam rękę na pulsie, uważnie kontroluję rynek i na bieżąco poluję na dobre promocje. Co więcej, cały czas namawiam też moich obserwatorów i innych ludzi, żeby robili dokładnie to samo. Dlaczego? Bo przy obecnych wahaniach cenowych nigdy nie wiadomo, ile kostka będzie kosztować jutro czy za miesiąc – zdradził w rozmowie z Plotkiem.
Wybrane dla Ciebie