Mówiła przez łzy. Sebastian M. nawet nie drgnął. "Żadnego żalu"
– Nasz świat się zawalił i już nigdy się nie podniesie. Dzieci, jak my mamy żyć bez was? Ten człowiek zabił nasze rodziny – mówiła zapłakana Małgorzata Duda, matka Martyny, jednej z ofiar tragicznego wypadku na A1, o którego spowodowanie oskarżony został Sebastian M. Pozostali bliscy ofiar także nie mogli powstrzymać łez, a mąż przemawiającej kobiety wyszedł z sali. U M. nawet nie drgnęła powieka.