Nagle źle się poczuł. 20-latek zmarł na SOR-ze. Śledztwo zawiesili

Postępowanie dotyczące pomocy udzielonej 20-letniemu Emilowi na toruńskim SOR-ze zostało zawieszone. Młody mężczyzna trafił do placówki po tym, jak źle poczuł się na spotkaniu ze znajomymi. Niedługo później zmarł. Prokuratura czeka na opinię sądowo-lekarską, która ma pomóc ocenić działania ratowników i personelu szpitala.

Emil trafił na SOR w Toruniu. Nie żyjeEmil trafił na SOR w Toruniu. Nie żyje
Źródło zdjęć: © YouTube
Danuta Pałęga

Najważniejsze informacje

  • Emil zmarł na toruńskim SOR-ze po tym, jak podczas pobytu ze znajomymi stracił przytomność i wymiotował.
  • Prokuratura bada, czy sposób udzielania mu pomocy mógł narazić go na utratę życia lub ciężki uszczerbek na zdrowiu.
  • Śledztwo wstrzymano do czasu otrzymania opinii Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Co wydarzyło się przed śmiercią 20-latka?

Emil przyjechał do Torunia na krótki wyjazd ze znajomymi. Po spotkaniu przy grillu źle się poczuł, stracił przytomność i wymiotował. Karetkę wezwano, według relacji portalu ddtorun.pl, około godz. 2:40. Kilka godzin później mężczyzna zmarł na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.

W dokumentacji wskazano ostrą niewydolność krążeniowo-oddechową, a także zadławienie treścią żołądkową i upojenie alkoholowe. Matka 20-latka pytała, jak wyglądała pomoc od przyjazdu zespołu ratownictwa do śmierci syna. Te okoliczności stały się przedmiotem dalszego zainteresowania śledczych.

Pierwsze postępowanie prowadziła Prokuratura Rejonowa Toruń Centrum-Zachód. Dotyczyło ono przede wszystkim ewentualnego udziału osób trzecich i zakończyło się we wrześniu 2025 r. umorzeniem z powodu braku znamion czynu zabronionego. Decyzję utrzymał sąd.

Prokuratura czeka na opinię biegłych

Po analizie akt, przeprowadzonej na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich, Prokuratura Okręgowa uznała, że potrzebne jest odrębne śledztwo. Wszczęto je 13 marca 2026 r. Badano, czy ratownicy medyczni oraz pracownicy Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Toruniu mogli narazić Emila na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Śledczy zabezpieczyli dokumentację medyczną i rozpoczęli starania o powołanie biegłych. Kluczowa ma być ocena opieki, diagnozy i leczenia, a także sprawdzenie, czy ewentualne nieprawidłowości mogły wpłynąć na pogorszenie stanu zdrowia oraz śmierć 20-latka. Na tym etapie nikomu nie przedstawiono zarzutów.

Sprawa (...) pozostaje zawieszona z uwagi na długotrwałą przeszkodę uniemożliwiającą jego kontynuowanie – przekazała ddtorun.pl prok. Izabela Oliver, rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu. Wyjaśniła, że przeszkodą jest oczekiwanie na opinię sądowo-lekarską Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

Stanowisko szpitala i Rzecznika Praw Pacjenta

Wojewódzki Szpital Zespolony w Toruniu zaprzeczał sugestiom o zaniedbaniach personelu. Dyrekcja wskazywała, że dokumentacja medyczna oraz dotychczasowe ustalenia nie potwierdzają zarzutów niewłaściwego postępowania. Placówka informowała też, że po nieskutecznej reanimacji jej pracownicy zawiadomili policję i prokuraturę.

Jak podaje ddtorun.pl, sprawą zainteresował się również Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Łukasz Chmielowiec. Wskazywał na potrzebę ustalenia, czy po przyjęciu Emila właściwie oceniono jego stan, zapewniono mu odpowiedni nadzór i podjęto działania adekwatne do sytuacji. Odpowiedź ma zależeć od opinii przygotowywanej przez poznański zakład medycyny sądowej.

Wybrane dla Ciebie