Norwegia: potężny obryw lodowca w masywie Jotunheimen

9 września na lodowcu Gjertvassbreen w Norwegii doszło do gigantycznego obrywu. Jak podaje PAP, masa lodu przemieściła się niemal kilometr w dół zbocza, a geolog Jostein Bakke wskazał, że tłem zdarzenia jest globalne ocieplenie.

Lodowiec w Parku Narodowym Jotunheimen w NorwegiiLodowiec w Parku Narodowym Jotunheimen w Norwegii
Źródło zdjęć: © Getty Images
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Obryw na lodowcu Gjertvassbreen miał niemal 400 metrów szerokości.
  • Lód przemieścił się prawie kilometr w dół górskiego zbocza.
  • W zdarzeniu w Norwegii nikt nie został ranny.

Na obszarze masywu Jotunheimen oderwała się górna część lodowca, a powstałe osuwisko objęło szeroki pas zbocza. Według geologa Josteina Bakke z Uniwersytetu w Bergen dolna partia lodowca stopniowo traciła zdolność podpierania wyżej położonej masy. Kluczową rolę mogła odegrać także woda znajdująca się pod lodem.

Bakke wyjaśnił w rozmowie z PAP, że rozmarzająca wieczna zmarzlina mogła doprowadzić do pojawienia się wody pod lodowcem. W efekcie zmniejszyło się tarcie, które stabilizowało masę lodu na stromym zboczu. – W końcu górna część lodowca runęła – stwierdził geolog.


WIDEO
Przełom na Antarktydzie. Badacze zajrzeli pod lodowiec Thwaites

Podobne zdarzenie w Nepalu

Do podobnego zdarzenia doszło pod koniec sierpnia w Nepalu. Osunięcie skał i lodu z lodowca Langtang Lirung wywołało gwałtowną powódź. Zginęło tam ponad 1,4 tys. osób, a ok. 5,7 tys. nadal uznawano za zaginione. Bakke zaznaczył jednak, że przyczyny katastrofy w Himalajach były bardziej złożone.

W Nepalu na topnienie lodu i rozmarzanie zmarzliny nałożyły się wyjątkowo intensywne opady monsunowe. Naukowiec nie wykluczył również wpływu katastrofalnego trzęsienia ziemi z 2015 r. W jego ocenie oba wydarzenia łączy jednak podstawowy czynnik.

Jednak oba zdarzenia miały niewątpliwie to samo podstawowe tło: globalne ocieplenie. To ono sprawia, że strome obszary górskie i lodowcowe na całym świecie stają się bardziej podatne na tego rodzaju zdarzenia. Lód i zmarzlina są stale osłabiane przez rosnące temperatury – powiedział Bakke.

Relacja przewodnika z Norwegii

Skalę obrywu opisał norweskiemu nadawcy NRK przewodnik górski Christian Nesset. Dotarł w rejon lodowca Gjertvassbreen dzień po zdarzeniu.

W Norwegii nigdy nie widziałem niczego choćby zbliżonego do tego. Wygląda na to, że przy ocenie zagrożeń lawinowych będę musiał sięgnąć po zasady, które stosuje się podczas wypraw w Himalaje – przyznał Nesset w rozmowie z norweskimi dziennikarzami.

Mimo znacznych rozmiarów osuwiska obryw nie spowodował ofiar. Zdarzenie na Gjertvassbreen pokazuje jednak, że zmiany w lodzie i zmarzlinie mogą wpływać na bezpieczeństwo stromych obszarów górskich. Informacje o zdarzeniu podała Polska Agencja Prasowa.

Wybrane dla Ciebie