Akcja "Sprzątamy Bałtyk" odbyła się już po raz siódmy. Organizuje ją Fundacja Mare w ramach międzynarodowej inicjatywy World Cleanup Day. Jej uczestnicy oczyszczali nie tylko plażę, ale przede wszystkim dno Zatoki Gdańskiej.
Nurkowie znaleźli zarówno niewielkie śmieci, takie jak plastikowe i szklane butelki, puszki, opakowania po jedzeniu czy niedopałki papierosów, jak i znacznie większe przedmioty. Z dna wydobyto m.in. opony oraz metalowe elementy, w tym barierki.
Zeszli pod wodę i zaczęli wyławiać odpady. Niektóre odpady mogą leżeć tam przez dziesięciolecia
Jak podkreśla Fundacja Mare, śmieci widoczne na plażach to jedynie część problemu. Znacznie trudniej dostrzec odpady znajdujące się pod powierzchnią wody. Mogą one pozostawać na dnie Bałtyku przez wiele lat, a nawet dziesięciolecia.
– Na odpady w Bałtyku nadal możemy natknąć się każdego dnia. Śmieci, które widzimy na plażach, to tylko czubek góry lodowej – podkreśla Olga Sarna, prezes Fundacji Mare.
Sprzątanie dna jest przy tym znacznie trudniejsze niż oczyszczanie plaży. Pod wodą widoczność jest ograniczona, a niewielkie przedmioty mogą być ukryte w piasku, kamieniach lub roślinności. Cięższe odpady wymagają natomiast specjalistycznego sprzętu i współpracy kilku osób.
Plastik największym problemem Bałtyku
Z danych Komisji Helsińskiej wynika, że na każde 100 metrów nadbałtyckich plaż przypada od 50 do 300 sztuk odpadów. Około 70 proc. z nich stanowi plastik.
Do Bałtyku trafiają m.in. butelki, folie i opakowania po żywności. Odpady mogą dostawać się do morza bezpośrednio, ale również za pośrednictwem rzek, kanalizacji deszczowej czy wiatru.
W ostatnich latach podczas akcji organizowanych przez Fundację Mare z Bałtyku wyławiano m.in. hulajnogi, wiertarki i deskorolki, a także niebezpieczne substancje.
Plastik stanowi zagrożenie również dla zwierząt. Mogą one zaplątywać się w odpady albo je połykać. Problemem są także mikroplastiki, które powstają w wyniku rozpadu większych elementów.
W 2024 r. naukowcy wykryli mikroplastik również w osadach dennych Zatoki Gdańskiej. Fundacja Mare podkreśla, że samo sprzątanie nie wystarczy. Równie ważne są edukacja oraz ograniczanie ilości odpadów trafiających do środowiska.