Ojciec Mai miał "zapłacić życiem". "Przedwczesna decyzja" prokuratury

– Decyzja o umorzeniu śledztwa była przedwczesna – ocenia na łamach o2.pl Piotr Kosmaty, prokurator Prokuratury Regionalnej w Krakowie. Prokuratura Rejonowa w Mławie zakończyła śledztwo w sprawie kierowania gróźb karalnych przez Katarzynę G. w kierunku Jarosława Kowalskiego, ojca zamordowanej Mai z Mławy. Prokuratura twierdzi, że nie było "bezpośredniości kierowania gróźb".

Prok. Kosmaty analizuje decyzję prokuratury w Mławie.Prok. Kosmaty analizuje decyzję prokuratury w Mławie.
Źródło zdjęć: © PAP, o2.pl
Mateusz Kaluga

Maja z Mławy została zamordowana w kwietniu 2025 r. Wyszła na spotkanie z Bartoszem G., który następnie wyjechał do Grecji, a do kraju w ramach ekstradycji wrócił w grudniu 2025 r. Ciało Mai odnaleziono po tygodniu poszukiwań. Nagrania ujawnione przez "Uwagę" TVN pokazują, jak sprawca brutalnie zaatakował 16-latkę, a następnie próbował ukryć i spalić jej ciało. Zwłoki umieścił w plastikowym kuble na śmieci.

Groźby wobec ojca Mai i umorzenie śledztwa

Prokuratura Rejonowa w Mławie tymczasem umorzyła śledztwo w sprawie gróźb karalnych, które kierować miała matka Bartosza G. w stosunku do Jarosława Kowalskiego, ojca zamordowanej Mai oraz jego pełnomocnika Wojciecha Marka Kasprzyka.


WIDEO
Groźby pod adresem ojca Mai. Śledztwo umorzone. "Boję się o życie"

Katarzyna G. została nagrana przez przyjaciółkę. Matka Bartosza G. w jednej z rozmów telefonicznych miała twierdzić Kowalski i Kasprzyk "zapłacą życiem", jeśli "zniszczą jej syna".

Prokurator Bartosz Maliszewski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku tłumacząc decyzję Prokuratury Rejonowej w Mławie stwierdził, że śledztwo zostało umorzone z powodu braku znamion przestępstwa – "bezpośredniości kierowania gróźb".

Prokurator Maliszewski wyjaśnił, że nie stwierdzono, by groźba zabójstwa była skierowana bezpośrednio do pokrzywdzonego ani przekazana mu z takim zamiarem. Miała ona paść jedynie w trakcie emocjonalnej rozmowy matki Bartosza G. "z niezidentyfikowaną kobietą". W śledztwie przesłuchano ponad 10 świadków.

Decyzja o umorzeniu śledztwa wywołała oburzenie pełnomocnika Jarosława Kowalskiego. – Jesteśmy zdruzgotani tą sytuacją – ocenił Wojciech Marek Kasprzyk i przekonywał, że mławska prokuratura prowadziła śledztwo niechlujnie i nierzetelnie.

Każdego dnia obawiam się o swoje życie. Życie mojego 7-letniego syna i żony. Boję się każdej nocy, że coś się komuś stanie. To zagrożenie jest realne. Katarzyna G. jest zdolna do wszystkiego – mówił Jarosław Kowalski.

Prokurator ocenia decyzję Prokuratury Rejonowej w Mławie

– Na podstawie wiedzy, którą mam i tego, co ujawniły media, uważam, że decyzja o umorzeniu śledztwa była przedwczesna. Nie przeprowadzono i nie oceniono dowodów. W takim wypadku nie może zapaść decyzja końcowa – mówi o2.pl Piotr Kosmaty, prokurator Prokuratury Regionalnej w Krakowie.

Dodaje, że każdy prokurator podejmuje decyzję we własnym sumieniu, ale należy to zrobić po analizie całości materiału dowodowego. W tym przypadku nie przesłuchano kluczowego świadka, czyli kobiety, która dostarczyła nagrania. Zdaniem naszego rozmówcy, emocjonalność rozmowy nie powinna wpływać na ostateczną ocenę dowodową.

Wystarczyłoby przeprowadzić rutynowe działania. To jest kuchnia pracy policji i prokuratury. Skoro ta kobieta sama wyrażała chęć przesłuchania, skoro udostępniła nagranie i zezwoliła na upublicznienie, to nie powinno być problemu z ustaleniem personaliów – analizuje Piotr Kosmaty.

Obywatel Pakistanu miał dokonać potrójnego morderstwa

Jednocześnie w niedzielę Polsat News ujawnił, że Katarzyna G. miała wynająć obywatela Pakistanu do wykonania potrójnego zabójstwa – Jarosława Kowalskiego, Wojciecha Marka Kasprzyka i trzeciej, niezidentyfikowanej osoby. Zabójcą miał być Omar, który dzielił celę w greckim poprawczaku z Bartoszem G. Gdy Polak usłyszał od obywatela Pakistanu, do czego namawia go matka, Bartosz G. stwierdził, że zgadza się na wszystko, co zdecyduje Katarzyna G. – ujawnili dziennikarze.

Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Płocku twierdzi, że ustalenia Polsat News nie były wcześniej znane śledczym i dowiedziano się o nich z telewizji.

Nawet jeśli zapadła decyzja o umorzeniu, to prokurator po zaistnieniu nowych faktów może na nowo podjąć postępowanie – twierdzi w rozmowie z o2.pl prokurator Piotr Kosmaty.

Wojciech Marek Kasprzyk i Jarosław Kowalski w poniedziałek sprawą zainteresowali Ministerstwo Sprawiedliwości. Minister Waldemar Żurek zapewnił, że jego resort oraz Prokuratura Krajowa "na pewno dołożą starań, by pomóc tam, gdzie pozwalają na to przepisy". O pomocy zapewnił też wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur i zaaranżował spotkanie w Prokuraturze Krajowej.

Wybrane dla Ciebie