Groźby pod adresem ojca Mai. Śledztwo umorzone. Prokuratura komentuje

Katarzyna G. miała grozić pozbawieniem życia Jarosławowi Kowalskiemu i jego pełnomocnikowi Wojciechowi Markowi Kasprzykowi. Matka Bartosza G. powiedziała to w rozmowie telefonicznej z koleżanką. Nagrania trafiły do prokuratury, ale śledztwo zostało umorzone. Śledczy twierdzą, że mogła to być rozmowa prywatna i nie widzi podstaw do postawienia zarzutów. Jednocześnie, prokuratura nie miała wiedzy o tym, że obywatel Pakistanu mógł planować zabójstwo Kowalskiego i Kasprzyka.

Jarosław Kowalski, ojciec zamordowanej Mai z Mławy.Jarosław Kowalski, ojciec zamordowanej Mai z Mławy.
Źródło zdjęć: © o2.pl
Mateusz Kaluga

Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie kierowania gróźb karalnych wobec Jarosława Kowalskiego, ojca Mai z Mławy. Nastolatka została zamordowana w kwietniu zeszłego roku po spotkaniu z Bartoszem G.

Groźby kierować miała matka podejrzanego o zabójstwo. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa stalkingu oraz kierowania gróźb karalnych złożyli pełnomocnicy Jarosława Kowalskiego. Do prokuratury trafiło nagranie wykonane przez panią Anetę, kobietę będącą przyjaciółką Katarzyny G. Miała twierdzić, że Kowalski i Kasprzyk "zapłacą życiem", jeśli "zniszczą jej syna".

Prokuratura w Mławie przeprowadziła wnikliwe postępowanie. Przesłuchano 10 świadków. Dostarczono dwie płyty, na których nagrano rozmowę dwóch kobiet, ale personaliów jednej z tych osób w ogóle nie udało się ustalić. W trakcie rozmowy padło stwierdzenie dotyczące możliwości popełnienia czynu na szkodę innej osoby. Aby można było mówić o groźbie karalnej, wypowiedź powinna mieć charakter bezpośredni lub pośredni – mówi o2.pl rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski.

Dodaje, że w opisanej sytuacji rozmowa mogła mieć charakter prywatny i emocjonalny, dlatego prokurator prowadząca śledztwo zdecydowała o umorzeniu, nie widząc znamion przestępstwa. Prokurator nie widziała podstaw do przedstawienia zarzutów.

Jednocześnie Prokuratura Okręgowa skontroluje decyzję Prokuratury Rejonowej o umorzeniu śledztwa w ramach nadzoru wyższej instancji. Wciąż jest możliwe kontynuowanie śledztwa.

Pakistańczyk miał dokonać zabójstwa. Nowe informacje

Prok. Maliszewski odniósł się również do niedzielnego materiału Polsat News. Ujawniono w nim, że Katarzyna G., matka Bartosza G., miała wynająć obywatela Pakistanu do dokonania potrójnego zabójstwa, którego głównym celem miał być Jarosław Kowalski, ojciec zamordowanej Mai z Mławy.

Mężczyzna przebywał z Bartoszem G. w jednej celi podczas pobytu w Grecji. Jak wynika z ustaleń, mieli utrzymywać bliskie relacje i nazywać się wzajemnie braćmi.

Obywatel Pakistanu był na terenie Polski i przebywał w domu pani Katarzyny G. Zlecenie zostało wydane i teraz mamy czekać, aż ktoś nam krzywdę zrobi? – mówił pełnomocnik Wojciech Marek Kasprzyk.

To właśnie Omarowi Katarzyna G. miała zlecić zabójstwo. – Mama Bartka zadzwoniła wtedy do mnie i powiedziała, żebym zaaranżował ich zabójstwo. Wysłała mi ich zdjęcia i lokalizacje. Powiedziała, żebym z nimi skończył. Pomyślałem wtedy, że jest szalona – cytuje Polsat News słowa mężczyzny. O wszystkim powiedział Bartoszowi. Ten miał odpowiedzieć, że zgadza się na wszystko, co jego matka powie.

Ta okoliczność nie była znana wcześniej, nikt o tym nie zawiadomił. Prokurator nie miała żadnej wiedzy na ten temat. To jest zupełnie nowy wątek – dodaje Maliszewski.

Wybrane dla Ciebie