Opluł kobietę. Bulwersujący incydent w Warszawie. Znamy szczegóły

W sieci pojawiło się nagranie z jednego z lokali w Warszawie na Al. Jerozolimskich, gdzie mężczyzna podszedł do pracującej Ukrainki i ją opluł. – Zdarzenie miało miejsce w sierpniu. Dowiedzieliśmy się o nim po publikacji nagrania w mediach społecznościowych – mówi o2.pl asp. Jakub Pacyniak z warszawskiej policji.

Opluł kobietę. Skandaliczne sceny w WarszawieOpluł kobietę. Skandaliczne sceny w Warszawie
Źródło zdjęć: © X | Bogdan Kucharski
Rafał Strzelec

Nagranie w sieci zamieścił pan Bogdan. Jak przekazał, w lokalu na al. Jerozolimskich w Warszawie doszło do przykrego incydentu. Klient podszedł do pracującej tam kobiety. "Opluł moją ukraińską przyjaciółkę i uciekł" – opisuje pan Bogdan. Rzeczywiście, na filmie widać, jak mężczyzna pluje w stronę kobiety. Ta próbowała się zasłonić, ale nie była w stanie. Nie będziemy pokazywali nagrania ze względu na jego treść i fakt, że widać tam wizerunek mężczyzny.

Nagranie szybko rozeszło się w sieci. Skomentowała je nawet policja, która przekazała, że "zostały podjęte czynności w tej sprawie". Asp. Jakub Pacyniak powiedział w rozmowie z o2.pl, jakie ustalenia ma w tej chwili policja. Okazuje się, że film wypłynął dopiero teraz, a sam incydent miał miejsce kilka miesięcy temu.

Zdarzenie miało miejsce w sierpniu. Dowiedzieliśmy się o nim po publikacji nagrania w mediach społecznościowych. Udaliśmy się na miejsce, aby zweryfikować autentyczność nagrania. Rozmawialiśmy z kobietą pochodzącą z Ukrainy. Została poinformowana o przysługujących jej prawach. Na ten moment oficjalnie zawiadomienie w tej sprawie nie zostało złożone – mówi o2.pl asp. Jakub Pacyniak, rzecznik KRP I w Warszawie.

To właśnie złożenie zawiadomienia jest kluczowe, aby pociągnąć mężczyznę do odpowiedzialności za obrzydliwy czyn. Jak udało nam się dowiedzieć, policja bardzo szybko zareagowała na to zdarzenie. Już po kilkunastu minutach mundurowi pojawili się w lokalu na al. Jerozolimskich, aby zweryfikować informacje na miejscu. Policjanci rozmawiali z osobami pracującymi w lokalu. Czy sprawca poniesie konsekwencje swojego zachowania? To okaże się wkrótce. Jak udało nam się dowiedzieć, policja bada też inne, poboczne wątki tej sprawy. Szczegóły nie są jeszcze znane.

Wybrane dla Ciebie