7 października w Sądzie Okręgowym w Płocku rozpoczęło się postępowanie sądowe w sprawie śmierci 16-letniej Mai Kowalskiej z Mławy. Tuż po niej głos zabrał Jarosław Kowalski, ojciec nastolatki. Jak twierdził, oskarżony Bartosz G. miał uśmiechać się na sali rozpraw.
Nie okazał żadnej skruchy. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak można być takim człowiekiem, tak młodym człowiekiem i tak w mojej ocenie zdemoralizowanym człowiekiem – powiedział Kowalski.
Jedyny wyrok, jaki mógłby zaakceptować dla oskarżonego, to "30 lat bezwzględnego więzienia bez możliwości skrócenia".
Wcześniej głos zabrała Sylwia Kowalski, matka Mai. – W życiu codziennym jest ciężko bez Mai. Ona powinna tu być. To bardzo boli – zobaczyć go. Stoi, jakby nigdy nic nie zrobił – stwierdziła.
Maja zginęła w kwietniu 2025 r.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 23 kwietnia 2025 r. Tego dnia 16-letnia Maja Kowalska spotkała się z 17-letnim wówczas Bartoszem G. Według ustaleń śledczych tego samego wieczoru miało dojść do zabójstwa nastolatki.
Zaginięcie Mai zgłoszono następnego dnia. Poszukiwania trwały ponad tydzień. 1 maja ciało dziewczyny odnaleziono w zaroślach w pobliżu zakładu produkcyjnego należącego do rodziny Bartosza G. Sekcja zwłok wykazała, że przyczyną śmierci były rozległe obrażenia głowy.
Po śmierci Mai Bartosz G. wyjechał do Grecji na szkolny wyjazd. W maju 2025 r. został zatrzymany na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania. Do Polski sprowadzono go 23 grudnia 2025 r.
Prokuratura zarzuca Bartoszowi G. zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem. Oskarżony nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień.
Pracę w mediach rozpocząłem w 2017 roku. Pierwsze kroki stawiałem od razu po studiach. Przez siedem lat byłem związany z Polską Press, pracowałem dla "Echa Dnia" w Radomiu. Najpierw zajmowałem się dziennikarstwem, by następnie awansować na wydawcę portalu. Zdecydowanie najbardziej lubiłem zajmować się sprawami społecznymi, jeździć w teren i opisywać lokalną rzeczywistość. Udało mi się ujawnić aferę w Szydłowcu, związaną z postawieniem przez prokuraturę zarzutów staroście, które w końcu skutkowały skazaniem i odwołaniem. Z Wirtualną Polską jestem związany od marca 2024 roku. Pracuję jako dziennikarz internetowy. Poza pisaniem interesuję się sportem, w tym przede wszystkim piłką nożną. W wolnym czasie moją pasją jest jazda na rowerze oraz dobra książka, w szczególności literatura faktu.