Parafianie kontra biskup. Nietypowy protest w kościele

Biskup legnicki Andrzej Siemieniewski nie przywrócił ks. Łukasza Langenfelda do kierowania parafią w Krzeszowie ani nie zgodził się na jego powrót do posługi w sanktuarium. Parafianie w ramach protestu wrzucają na tacę po pięć groszy – informuje portal "Tu Legnica".

Biskup legnicki Andrzej Siemieniewski.Biskup legnicki Andrzej Siemieniewski.
Źródło zdjęć: © PAP | Maciej Kulczyński
Mateusz Kaluga

W parafii w Krzeszowie koło Legnicy biskup zdecydował o odsunięciu od kierowania parafią ks. Łukasza Langenfelda. Kuria wyznaczyła administratora i nie dopuszcza Langenfelda do odprawiania mszy w sanktuarium diecezjalnym.

Chodzi o rzekomą utratę zaufania w związku z nielegalnym składowaniem odpadów na terenie należącym do parafii – opisuje sprawę "Tu Legnica".

Parafianie zaangażowali się w obronę księdza. Twierdzą, że wysypisko działało przed objęciem funkcji proboszcza, a ksiądz twierdzi, że kuria wiedziała o problemie. Proboszcz miał nawet zawiadomić prokuraturę i inspekcję ochrony środowiska.

Spotkanie z biskupem i nietypowy protest

Jak podaje legnicki serwis, w sobotę odbyło się spotkanie przedstawicieli parafian z Krzeszowa z biskupem. Trwało dwie godziny. Bp Andrzej Siemieniewski podtrzymał decyzję o odsunięciu ks. Łukasza Langenfelda od obowiązków proboszcza. Według relacji uczestników rozmowy hierarcha nie pozostawił także nadziei na jego powrót do kierowania parafią w przyszłości.

Parafianie zamierzają kontynuować akcję w sanktuarium oraz kościołach filialnych. Chcą w ten sposób wyrazić sprzeciw wobec decyzji biskupa i pokazać, że popierają odsuniętego proboszcza.

Postanowiliśmy, że będziemy wrzucać na tacę po 5 groszy w sanktuarium i we wszystkich filialnych kościółkach. Judaszowe srebrniki – mówiła uczestniczka spotkania w rozmowie z "Tu Legnica".

Parafianie zwrócą się o interwencję do Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie, a w przyszłości może również Watykan.

Wybrane dla Ciebie