Pożar przyczepy w Zakopanem. Makabryczne odkrycie strażaków
Zgłoszenie o pożarze wpłynęło w czwartek po godz. 13. Ogień pojawił się w przyczepie ustawionej przy nieczynnym hotelu przy ul. Balzera. Według informacji przekazanych PAP przez rzecznika małopolskiej straży pożarnej kpt. Huberta Ciepłego, po zakończeniu działań gaśniczych ratownicy przeszukali pogorzelisko.
W przyczepie znaleziono zwęglone ciało. Na tym etapie służby nie podały tożsamości ofiary. Nie ustalono także, w jaki sposób doszło do pojawienia się ognia. Przyczepa nie znajdowała się na terenie kempingu, lecz przy obiekcie hotelowym, który obecnie nie działa.
Po zakończeniu akcji strażacy przekazali teren policji. Funkcjonariusze przeprowadzą dalsze czynności dochodzeniowo-śledcze, które pomogą ustalić przebieg zdarzenia. Służby będą również pracować nad potwierdzeniem tożsamości osoby znalezionej w przyczepie.
W działaniach gaśniczych brało udział pięć zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Łącznie na miejscu pracowało ponad 20 strażaków. Po ugaszeniu pożaru przystąpili oni do sprawdzania zniszczonej przyczepy i znajdującego się w niej pogorzeliska.
Najbardziej interesują mnie tematy społeczne oraz te związane z biznesem. Pracę w mediach zaczynałam w "Super Expressie". Od prawie czterech lat jestem związana z redakcją o2.pl i Grupą Wirtualna Polska. Moją największą pasją są podróże - zarówno po Polsce, jak i po odległych zakątkach świata. Od niedawna sporo wolnego czasu poświęcam na szukanie ogrodowych inspiracji (również w trakcie wojaży) i tworzenie własnego ogrodu.