"Proszę o uniewinnienie". Sebastian M. zwrócił się do sędzi
- Posiadam prawo jazdy od 18. roku życia. Nigdy nie spowodowałem żadnej kolizji ani wypadku. Żyłem zawsze z poszanowaniem życia ludzkiego i nigdy nikomu nie chciałem zrobić krzywdy. Uważam, że materiał dowodowy stoi w sprzeczności z ustaleniami biegłych. Dlatego proszę o uniewinnienie mnie od zarzutu spowodowania wypadku - powiedział Sebastian M., oskarżony o spowodowanie tragicznego wypadku na autostradzie A1. Wyrok ma zapaść za dwa tygodnie.
Śledczy przekonują, że to sposób jazdy Sebastiana M. doprowadził do tragedii i śmierci trzyosobowej rodziny. Ostateczna ocena zarówno jego wyjaśnień, jak i pozostałego materiału dowodowego należy jednak do sądu. 21 października zostanie ogłoszony wyrok.
Do tragedii doszło 16 września 2023 roku na autostradzie A1 w rejonie Sierosławia pod Piotrkowem Trybunalskim. BMW prowadzone przez Sebastiana M. znalazło się bezpośrednio za Kią, którą podróżowała trzyosobowa rodzina. Po zdarzeniu Kia uderzyła w bariery i stanęła w płomieniach. Martyna, Patryk oraz ich kilkuletni syn Oliwier zginęli na miejscu.
Prokuratura: Sebastian M. odpowiedzialny za śmierć rodziny
Jedną z najważniejszych kwestii badanych podczas postępowania była prędkość, z jaką przed wypadkiem poruszało się BMW. W toku śledztwa i późniejszego procesu analizowano m.in. opinie biegłych, zapis urządzeń znajdujących się w samochodzie oraz okoliczności poprzedzające zderzenie. To właśnie ocena zachowania obu kierowców stała się jednym z kluczowych elementów sporu między oskarżeniem a obroną.
Prokuratura stoi na stanowisku, że pokrzywdzeni jechali prawidłowo i nie przyczynili się do wypadku. W mowie końcowej prokurator Aleksander Duda przekonywał, że odpowiedzialność za śmierć całej rodziny ponosi Sebastian M. Obrona przedstawia natomiast inną ocenę przebiegu zdarzenia i materiału dowodowego.
W dziennikarstwie obecny od 2014 roku, do o2.pl dołączył sześć lat później. Magister dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu. Nieustannie stara się poszerzać horyzonty - nie jest straszny mu żaden temat. Gdy nie pisze, próbuje się oderwać i odpocząć, uprawiając aktywność fizyczną. A żeby mieć co spalać, lubi podjeść. Miłośnik kebabów i włoskich przysmaków, na czele z pizzą.