Francja mierzy się z falą protestów przed szkołami średnimi. Jak informuje Wirtualna Polska, "początkowo demonstracje miały spokojny charakter – uczniowie i nauczyciele domagali się większych nakładów finansowych na oświatę, więcej kadry pedagogicznej i remontu zniszczonych budynków szkolnych". Niestety, wydarzenia zaczęły przybierać niebezpieczny obrót.
W ostatnich dniach niepokojące sceny rozegrały się nie tylko w Bordeaux i okolicach, ale także w Nantes, Lyonie, Rouen oraz regionie Paryża. W kilku miejscach doszło do niebezpiecznych pożarów i starć ze służbami.
Francja w ogniu. Ciężko ranny strażak. Szokujące wideo w sieci
Jak podaje "Le Figaro", we wtorek, 29 września br., na Rue Sainte-Catherine w centrum Bordeaux doszło do wybuchu podpalonej wcześniej barykady, którą utworzyli uczniowie. Blokowali oni liceum im. Montaigne. Strażak znalazł się w samym środku płomieni.
Mundurowi z Żyrondy przekazali, że w ogniu eksplodował pojemnik z aerozolem. Funkcjonariusz został na chwilę otoczony płomieniami, a następnie wycofał się po pomoc do kolegów. Mężczyznę przewieziono do szpitala. Przebywa na zwolnieniu lekarskim.
Incydent ze strażakiem odbił się szerokim echem w mediach społecznościowych. Potępiła go m.in. Sophie Brocas z Prefektury Żyrondy w Bordeaux. "Żadna demonstracja nie może usprawiedliwiać narażania na niebezpieczeństwo osób niosących pomoc społeczeństwu" – podała stanowczo.
Zatrzymania po protestach przed szkołą w Bordeaux. Jest śledztwo
Jak właśnie podaje "Le Figaro", do zatrzymań doszło w Bordeaux, Langon, Gujan-Mestras i Biganos. Wśród ujętych jest 18 osób w wieku od 13 do 17 lat oraz dwóch dorosłych. Czterech podejrzanych doprowadzono już do prokuratury w Bordeaux, a śledczy wystąpili o objęcie ich dozorem sądowym.
Większość nastolatków – jak twierdzi francuski dziennik – nie była wcześniej znana wymiarowi sprawiedliwości.
Tamtejsza prokuratura prowadzi śledztwa w sprawie dwóch zdarzeń. Pierwsze dotyczy pożaru przy Sainte-Catherine, w którym strażak został ciężko ranny. Drugie postępowanie związane jest ze spaleniem elewacji budynków znajdujących się w pobliżu liceum im. Eiffel (około 15 min od liceum im. Montaigne, gdzie płonął mundurowy).
Poważne zarzuty dla podejrzanych
Podejrzanym – zgodnie z francuskim prawem – może grozić do 20 lat pozbawienia wolności za zniszczenie mienia przy użyciu ognia. Prokuratura uwzględniła także zarzuty dotyczące:
- przemocy wobec policjantów, strażaków i innych osób pełniących funkcje publiczne;
- niszczenia lub uszkadzania mienia publicznego;
- udziału w grupie, która planowała przemoc lub niszczenie mienia;
- posiadania łatwopalnych substancji lub materiałów.