Przerażeni turyści zauważyli je przy łodzi. Koszmarne odkrycie u wybrzeży Walencji

Edyta Tomaszewska
.Zdjęcie ilustracyjne.
Źródło zdjęć: © Pixabay

U wybrzeży Sagunto w hiszpańskiej Walencji turyści zauważyli dryfujące ciało mężczyzny. Zwłoki były pozbawione głowy, rąk i nóg, a ich zaawansowany rozkład utrudnia ustalenie tożsamości oraz przyczyny śmierci.

Turyści płynący łodzią powiadomili służby po tym, jak dostrzegli ciało na powierzchni morza. Funkcjonariusze hiszpańskiej policji wykluczyli spekulacje, że mężczyzna mógł być migrantem podróżującym małą łodzią. Na tym etapie nie wiadomo, kim był zmarły ani w jakich okolicznościach doszło do jego śmierci.

Ciało znaleziono niedaleko plaży La Almardà

Zwłoki odnaleziono u wybrzeży miejscowości Sagunto, ok. 1,6 km od plaży La Almardà. Mężczyzna nie miał na sobie ubrań. Policja przypuszcza, że mogły one zaginąć w wyniku długiego przebywania ciała w wodzie.

Ciało znajdowało się w zaawansowanym stadium rozkładu. Nie ustalono, w jaki sposób doszło do utraty głowy, rąk i nóg. Po wydobyciu z morza łódź Służby Morskiej Guardia Civil przetransportowała zwłoki do bazy.


WIDEO
Koszmarne pożary w Patagonii. Poruszające słowa strażaka

Ustalenie tożsamości mężczyzny będzie możliwe przede wszystkim dzięki badaniom biologicznym. Pobrane próbki DNA są porównywane z profilami genetycznymi osób uznanych za zaginione. Brak części ciała oraz postępujący rozkład znacznie komplikują identyfikację.

Nie wiadomo również, co było przyczyną śmierci. Śledczy nie przedstawili informacji wskazujących na konkretny przebieg zdarzeń.

Podobny przypadek odnotowano dwa lata wcześniej w Alicante. Wówczas odnaleziono ciało pozbawione głowy i kończyn. Hiszpańska policja później znalazła brakujące części, a funkcjonariusze uznali, że śmierć miała związek z przestępstwem.

Wybrane dla Ciebie