"Religijny ekstremista". To on ugodził nożem drugiego pilota

– Często się modlił i unikał podawania ręki kobietom – tak izraelski dziennikarz opisuje pilota, który w samolocie z Dubaju do Tel Awiwu miał ranić nożem drugiego pilota. Pasażerowie obezwładnili agresora i pomogli bezpiecznie wylądować.

Pilot z Omanu miał próbować porwać samolot.Pilot z Omanu miał próbować porwać samolot.
Źródło zdjęć: © Getty Images, X
Mateusz Kaluga

Jak podaje "Daily Mail", pilot, który użył noża w samolocie lecącym z Dubaju do Izraela, był "ekstremistą religijnym". To obywatel Omanu.

Był osobą charakteryzującą się bardzo dziwnym zachowaniem, zwłaszcza w kontekście praktyk religijnych, które nie pasowały do ​​jego otoczenia we Flydubai. Na przykład, często się modlił i unikał podawania ręki kobietom – cytuje serwis słowa Yosefa Yisraela, redaktora kanału 16 z Izraela.

– Zatrudniono terrorystę i omal nie spowodował śmierci 180 osób. Zwykle tylko obywatele Emiratów latają do Izraela. Nie jest jasne, jak on dostał się na ten lot – dodaje.

Izrael prowadzi obecnie dochodzenie w sprawie tego, dlaczego wydano zgodę na pilotowanie samolotu obywatelowi Omanu. Oba kraje nie utrzymują stosunków dyplomatycznych.

Dramat w czasie lotu do Izraela

W środę samolot linii Flydubai wystartował z Dubaju i zmierzał w stronę lotniska w Tel Awiwie. Na pokładzie znajdowały się łącznie 174 osoby. Po ok. 90 minutach od startu transponder maszyny zaczął nadawać alarmowe sygnały.

Chwilę później nadano sygnał oznaczający porwanie samolotu. Równocześnie maszyna gwałtownie obniżyła pułap lotu, zmieniła trajektorię i zawróciła w stronę przestrzeni powietrznej Arabii Saudyjskiej. Okazało się, że w kabinie pilotów doszło do gwałtownego konfliktu, który przerodził się w regularną bójkę.

Jeden z pilotów został ugodzony nożem. W obezwładnieniu agresora pomogli pasażerowie, a w wylądowaniu pomogli pasażerowie. Władze Izraela twierdzą, że mogło dojść do zamachu na miarę 11 września.

Wybrane dla Ciebie