Śmierć 3,5-latka w Kościerzynie. Tak doszło do tragedii

Prokuratura bada sprawę tragicznej śmierci 3,5-letniego dziecka w Kościerzynie, które zginęło pod kołami samochodu. Z zebranych informacji wynika, że pojazd stoczył się do garażu, wprost na chłopca. – Podczas tego zdarzenia pokrzywdzony został wciągnięty pod samochód. Ojciec dziecka, używając lewarka, podniósł pojazd i wydobył dziecko. Następnie powiadomił służby ratownicze – mówi o2.pl prok. Mariusz Duszyński.

Dramatyczna śmierć 3,5 latka w KościerzynieDramatyczna śmierć 3,5 latka w Kościerzynie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Marcin Lewicki

Do tragicznego zdarzenia doszło w Kościerzynie przy ul. Kartuskiej w sobotę (26 września). Z początkowych, lakonicznych komunikatów przekazanych przez kościerską policję wynikało, że przebywający w garażu 3,5-latek został przygnieciony przez samochód. Życia dziecka nie udało się uratować. Zmarł mimo reanimacji. Służby zawiadomili rodzice chłopca.

Jak udało nam się ustalić, śledczy znają już wstępne okoliczności dramatu z Kościerzyny. Wiadomo, że 3,5-latek przebywał w pustym garażu, gdzie bawił się przed zaparkowanym autem. Ojciec dziecka był w okolicy.


WIDEO
Śmierć na Oktoberfest. 52-latek został zmiażdżony

Zdarzenie miało miejsce na prywatnej posesji. Zaparkowany na pochyłym zjeździe do garażu samochód, z nieustalonych przyczyn, stoczył się w kierunku garażu, potrącając chłopca. Podczas tego zdarzenia pokrzywdzony został wciągnięty pod samochód, który zatrzymał się w garażu. Ojciec dziecka, używając lewarka, podniósł pojazd i wydobył dziecko. Następnie powiadomił służby ratownicze. Chłopiec zmarł podczas akcji reanimacyjnej prowadzonej na terenie posesji – ujawnia w rozmowie z o2.pl prok. Mariusz Duszyński, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Po zdarzeniu Prokuratura Rejonowa w Kościerzynie wszczęła śledztwo w sprawie śmierci dziecka w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci małoletniego. Na razie nie postawiono nikomu zarzutów w sprawie.

Na razie śledczy przeprowadzili wstępne czynności w związku ze sprawą. Dokonano oględzin miejsca zdarzenia oraz samochodu, który został zabezpieczony do dalszych badań.

W związku ze zdarzeniem nie dokonano zatrzymań osób, przesłuchano w charakterze świadka ojca pokrzywdzonego - dodaje prok. Duszyński w rozmowie z o2.pl.

Sąsiedzi o rodzicach dziecka. "Bardzo dobrzy ludzie"

Osoby, które znają rodzinę, nie ukrywają, że są w szoku po tragedii. O rodzicach chłopca wyrażają się wyłącznie pozytywnie.

To dobrzy ludzie, uśmiechnięci. Normalni. Dbali o tego chłopca. Dla mnie to niepojęte, co się stało. Bardzo im współczuję – mówi o2.pl mężczyzna, który zna rodziców tragicznie zmarłego chłopca.

Wiadomo, że śledczy zaplanowali już szereg innych czynności procesowych w związku ze sprawą. Sekcja zwłok chłopca została zaplanowana na wtorek, 29 września.

Wybrane dla Ciebie