Stracił oko podczas protestów we Francji. Wina policji? Skarga rodziny

Rodzina 16-latka, który stracił oko podczas prostestów we Francji złożyła do prokuratury skargę na działania policji. W opinii bliskich nastolatka funkcjonariusze odpowiadają za przemoc stosowaną wobec protestujących uczniów i nauczycieli. W sieci pojawiły się nagrania, na których widać nastolatka z zakrwawioną głową.

Rodzice nastolatka, który stracił oko domagają się odpowiedzialności policjiRodzice nastolatka, który stracił oko domagają się odpowiedzialności policji
Źródło zdjęć: © PAP, X
Marcin Lewicki

Przez Francję w ubiegły weekend (2-4 października) przetoczyła się fala gwałtownych protestów. W całym kraju na ulice wyszli nauczyciele oraz uczniowie z ok. tysiąca szkół średnich. Doszło do zamieszek i starć z policją. Z szacunkowych danych wynika, że rannych zostało kilkuset funkcjonariuszy, a także kilkudziesięciu protestujących. Tysiące osób trafiło do aresztu. To głównie nieletni.

Rodzice uczniów uczestniczących w protestach uważają, że policja stosowała zbyt brutalne metody pacyfikacji protestu, co zaogniło sytuację na ulicach. Przykładem ma być historia 16-latka, który został poważnie raniony policyjną, gumową kulą.

Nastolatek w wyniku postrzału stracił oko. Na dostępnych w sieci nagraniach (nie publikujemy ich ze względu na drastyczny charakter) widać, jak chłopak siedzi na chodniku z zakrwawioną głową.

Francuska stacja BFM TV informuje za prokuraturą, że rodzice chłopca złożyli oficjalną skargę na działania policjantów. Ich zdaniem funkcjonariusze dopuścili się "przemocy ze strony osób sprawujących władzę publiczną".

Skarga wpłynęła kilka dni po potwierdzeniu diagnozy lekarzy, że obrażenia oka były spowodowane policyjną kulą. Wiadomo, że prokuratura przesłuchała już samego 16-latka, a także jego matkę. Śledztwo w sprawie trwa.

Przypomnijmy, że do protestów uczniów i nauczycieli doszło po ogłoszeniu cięć w oświacie, które mają sięgać ok. 54 mld euro. Początkowo protesty miały charakter pokojowy.

Wybrane dla Ciebie