Szukali Natalii, znaleźli ciało. Piszą, gdzie widziano 23-latkę

Trwa wyjaśnianie okoliczności śmierci młodej kobiety, której ciało znaleziono w Biskupcu (woj. warmińsko-mazurskie). Prawdopodobnie jest to zaginiona Natalia Z. "Super Express" donosi, że przyczyna jej zgonu nie jest znana. Dziennik odtworzył także wydarzenia sprzed 20 września, czyli dnia zaginięcia kobiety.

Natalia Z. zaginęła. Podczas poszukiwań znaleziono ciałoNatalia Z. zaginęła. Podczas poszukiwań znaleziono ciało
Źródło zdjęć: © Facebook, Policja | Policja
Rafał Strzelec

Zgłoszenie w sprawie zaginięcia Natalii Z. wpłynęło 20 września. Trop miał doprowadzić śledczych do Biskupca, gdzie znaleziono ciało kobiety z dokumentami zaginionej. "Odnalezienie zwłok jest wiązane ze sprawą zaginięcia 23-letniej mieszkanki Biskupca, której zaginięcie zostało zgłoszone w dniu 20 września 2026 r. Jednoznaczne potwierdzenie, iż znalezione zwłoki są ciałem poszukiwanej kobiety, będzie możliwe dopiero po przeprowadzeniu specjalistycznych badań" – przekazał Daniel Brodowski z Prokuratury Okręgowej w Olsztynie.

Jak zaznaczono, "przeprowadzone czynności procesowe wskazują, iż jest to ciało młodej kobiety", jednak "znaczny stopień rozkładu zwłok uniemożliwia jednak ich identyfikację". Sekcja zwłok nie wykazała przyczyny zgonu. Konieczne będą dalsze badania.

"Super Express" przekazał nowe ustalenia w tej sprawie. Jak czytamy, okoliczności zdarzenia są zagadkowe, a prokuratura bierze pod uwagę szeroki wachlarz hipotez – od samobójstwa aż po zabójstwo. Dziennik odtworzył też, co robiła zaginiona Natalia Z. przed zaginięciem.

"Natalia miała być w popularnym lokalu w Szczytnie, położonym w sąsiedztwie Akademii Policji. Według nieoficjalnych informacji widziano ją tam w towarzystwie kilku mężczyzn. Byli nią bardzo zainteresowani, była podpita, a jednemu z nich miała dać swój nr telefonu. Nie ma oficjalnego potwierdzenia, kim byli. Duża rotacja osób związanych ze szkołą policyjną może dodatkowo utrudniać odtworzenie tego, co działo się tamtego wieczoru" – donosi "SE".

Według dziennika kobieta miała się pokłócić potem z partnerem. "SE" podkreśla jednak, że są to "wyłącznie relacje mieszkańców". Nikt w tej sprawie nie usłyszał zarzutów. Partner kobiety został przesłuchany jako świadek. Sprawa nie daje spokoju mieszkańcom Biskupca. – Nie wierzymy, że mogła popełnić samobójstwo. To niemożliwe. Była młoda, miała dzieci. Nic nie wskazywało, że planuje coś takiego – mówili rozmówcy "SE".

Śledczy mieli w środę (30 września) wrócić na miejsce znalezienia zwłok. Czynności prowadzone są pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci.

Wybrane dla Ciebie