Najważniejsze informacje
- Susan Dell pojawiła się w Gabinecie Owalnym wraz z mężem Michaelem Dellem, szefem Dell Technologies.
- Spotkanie dotyczyło rozszerzonego programu "Trump Accounts" dla dzieci w Stanach Zjednoczonych.
- Użytkownicy mediów społecznościowych komentowali zachowanie i postawę kobiety, porównując nagranie do sceny z programu satyrycznego.
Donald Trump pojawił się w środę, 7 października, w Gabinecie Owalnym, gdzie mówił o programie inwestycyjnym dla amerykańskich dzieci. Prezydentowi USA towarzyszyli między innymi miliarder Michael Dell i jego żona Susan. Jak informuje CBS News, to właśnie kobieta stojąca za Trumpem przyciągnęła jednak uwagę internautów. Fragment spotkania błyskawicznie zaczął krążyć w mediach społecznościowych.
Na nagraniu widać Trumpa rozmawiającego z zaproszonymi gośćmi. W pewnym momencie kamery pokazują także stojącą w pobliżu Susan Dell. Jej sposób stania i zachowanie zwróciły uwagę widzów. W sieci zaczęły pojawiać się komentarze, w których internauci żartowali, że kobieta wygląda jak "robot", a całe nagranie przypomina scenę stworzoną przez sztuczną inteligencję.
Tajemnicza kobieta to Susan Dell, żona Michaela Della, założyciela i szefa Dell Technologies. Nie jest więc przypadkową osobą, która znalazła się w Gabinecie Owalnym.
"OdpalTo": Dramat słynnego ojca. Te nowości wgniotą cię w fotel
Susan Dell od lat działa w świecie biznesu i filantropii. W 1999 r. razem z mężem założyła Michael & Susan Dell Foundation. Organizacja koncentruje się między innymi na wspieraniu rodzin, dzieci i młodych ludzi oraz tworzeniu dla nich lepszych możliwości rozwoju. Według informacji fundacji małżeństwo Dell przekazało dotąd około 10 miliardów dolarów organizacjom non-profit i przedsięwzięciom społecznym.
Susan Dell ma również doświadczenie w świecie mody. Założyła trzy marki odzieżowe, w tym luksusową markę Phi. Jest także aktywną sportsmenką. Brała udział między innymi w maratonach, triathlonach oraz zawodach Ironman na Hawajach.
Powód wizyty małżeństwa Dell w Białym Domu był bardzo konkretny. Chodziło o program Trump Accounts, czyli specjalne rachunki inwestycyjne tworzone dla amerykańskich dzieci.
Trump podczas spotkania dziękował małżeństwu Dell za ich zaangażowanie. Jak wynika z relacji z wydarzenia, para zadeklarowała przekazanie pieniędzy na konta dla 25 milionów dzieci. Łączna wartość tej deklaracji to 6,25 miliarda dolarów.
Program zakłada inwestowanie pieniędzy dla dzieci, które będą mogły korzystać ze zgromadzonych środków po ukończeniu 18. roku życia. Według relacji z wydarzenia administracja USA objęła programem już ponad 60 milionów dzieci.
Podczas spotkania doszło też do dość nietypowej wymiany zdań. Po wystąpieniu Susan Dell Donald Trump zwrócił się do jej męża z pytaniem, czy jego żona myśli o rozpoczęciu kariery politycznej.
Prezydent USA nie poprzestał na samym pytaniu. Trump od razu zadeklarował, że gdyby Susan Dell zdecydowała się wystartować w wyborach, otrzymałaby jego "pełne i całkowite poparcie". Michael Dell odpowiedział jednak krótko, że jego żona nie zamierza kandydować.
To właśnie ten fragment wydarzenia stał się później jednym z elementów nagrania, które zaczęło krążyć po sieci.
"Czy to jest AI?" Internauci zaczęli komentować nagranie
W mediach społecznościowych szybko pojawiły się setki komentarzy. Niektórzy użytkownicy twierdzili, że całe wydarzenie wyglądało nienaturalnie. Inni porównywali nagranie do skeczu z programu "Saturday Night Live" albo sceny z filmu science fiction.
Pojawiły się również pytania, czy nagranie nie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Jeden z internautów pytał wprost, czy to AI i kim są osoby znajdujące się za Trumpem. Inni pisali o "robotycznym" zachowaniu Susan Dell i porównywali niektórych uczestników wydarzenia do zombie.
"To naprawdę jedna z najdziwniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek widziałem" – komentował jeden z użytkowników X. Inny pytał, czy ogląda skecz "SNL". Jeszcze kolejny porównał całą sytuację do połączenia "Strefy mroku" i "Black Mirror".