Trump zdecydował o jego egzekucji. Zabił 13 osób

Prezydent USA Donald Trump zatwierdził wykonanie kary śmierci na Nidalu Hasanie, który w 2009 r. zastrzelił 13 osób w bazie Fort Hood w Teksasie. Były major armii USA ma zostać rozstrzelany.

President Trump Holds A Midterm Rally In Mobile, Alabama
MOBILE, ALABAMA - OCTOBER 02: U.S. President Donald Trump takes the stage at a campaign rally in the Mitchell Center at the University of South Alabama on October 02, 2026 in Mobile, Alabama. The rally is being held in Alabama's 1st Congressional District which was redrawn when the state redistricted earlier this year. (Photo by Anna Moneymaker/Getty Images)
Anna Moneymaker
bestof, topixTrump zdecydował o jego egzekucji. Zabił 13 osób
Źródło zdjęć: © Getty Images, Policja | Anna Moneymaker
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Nidal Hasan został skazany na śmierć za zabicie 12 żołnierzy i cywila w 2009 r.
  • Donald Trump zatwierdził wykonanie wyroku przez pluton egzekucyjny armii USA.
  • Hasan może być pierwszym żołnierzem straconym przez amerykańskie siły zbrojne od 1961 r.

Donald Trump zatwierdził wykonanie kary śmierci na Nidalu Hasanie, byłym majorze armii USA, który w 2009 r. zastrzelił 13 osób w bazie Fort Hood w Teksasie. Jak poinformował Pentagon, skazany ma zostać stracony przez pluton egzekucyjny. Data i miejsce egzekucji nie zostały jeszcze podane.

Decyzja prezydenta USA jest następstwem rekomendacji sekretarza wojny Pete'a Hegsetha. Informację przekazał rzecznik Pentagonu Sean Parnell.

Sekretarz wojny Pete Hegseth zarekomendował, a prezydent Donald J. Trump zatwierdził karę śmierci przez pluton egzekucyjny armii USA – napisał Parnell w serwisie X. Dodał, że sekretarz armii zdecyduje o terminie i miejscu wykonania wyroku.

WIDEO
3,5 tony materiałów wybuchowych. Tak przebiegała wielka operacja na Bałtyku

13 zabitych, 32 rannych

Do tragedii doszło 5 listopada 2009 r. w bazie Fort Hood w Teksasie. Nidal Hasan był wówczas majorem armii USA i wojskowym psychiatrą. Pojawił się w budynku, w którym żołnierze przechodzili procedury związane z przygotowaniem do wyjazdu na misje.

Hasan otworzył ogień z pistoletu wyposażonego w celownik laserowy. Zginęło 13 osób – 12 żołnierzy i jeden cywilny pracownik, a 32 osoby zostały ranne. Napastnik został postrzelony przez funkcjonariuszkę cywilnej policji, która przybyła na miejsce. W wyniku odniesionych obrażeń został częściowo sparaliżowany.

Śledczy ustalili, że atak był związany z radykalnymi poglądami Hasana i jego sprzeciwem wobec amerykańskich operacji wojskowych w Iraku i Afganistanie. Przed masakrą utrzymywał kontakty z Anwarem al-Awlakim, radykalnym duchownym związanym z Al-Kaidą, który później zginął w amerykańskim ataku dronowym w Jemenie.

Proces Hasana przed sądem wojskowym rozpoczął się kilka lat po tragedii. W 2013 r. został uznany za winnego 13 zabójstw z premedytacją oraz 32 przypadków usiłowania zabójstwa. Otrzymał karę śmierci.

Decyzja Trumpa ma także wyjątkowe znaczenie historyczne. Jeśli wyrok zostanie wykonany, Hasan będzie pierwszym żołnierzem straconym przez amerykańską armię od 1961 r.

Ostatnią egzekucję w amerykańskim systemie wojskowym przeprowadzono w kwietniu 1961 r. Stracony został szeregowy John A. Bennett, skazany za gwałt i próbę zabójstwa. Został powieszony.

Wybrane dla Ciebie