Tajemnicza śmierć badaczki w Rosji. USA śledzą doniesienia

Departament Stanu USA monitoruje doniesienia dotyczące śmierci badaczki z obwodu irkuckiego, która mogła mieć kontakt z bakterią wywołującą dżumę płucną. Jak podaje PAP, rosyjskie służby nie potwierdziły, by przyczyną jej śmierci była ta choroba.

Władze USA monitorują doniesienia o możliwym przypadku dżumy w RosjiWładze USA monitorują doniesienia o możliwym przypadku dżumy w Rosji
Źródło zdjęć: © Getty Images | IMAGE POINT FR / NIH / NIAID, Andrey Rudakov | ZipZapic.com
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • 28-letnia Daria Szipiłowa zmarła w nocy z 1 na 2 października po ciężkim zapaleniu płuc.
  • Po jej śmierci ok. 200 osób objęto obserwacją medyczną, a kilka placówek poddano kwarantannie.
  • Rosyjskie władze podały, że badania nie wykazały obecności mikroorganizmów związanych z pracą kobiety.

Daria Szipiłowa pracowała w instytucie badawczym zajmującym się leczeniem dżumy w obwodzie irkuckim. Według rosyjskich mediów 25 września rozbiła probówkę zawierającą patogen dżumy płucnej. Cztery dni później trafiła do szpitala z objawami ciężkiego zapalenia płuc. Informacje o sprawie podała PAP, powołując się na CNN, rosyjskie media i serwis Axios.

Po śmierci badaczki rosyjskie służby objęły nadzorem osoby, które miały z nią kontakt. Obserwacją medyczną objęto ok. 200 osób. Kwarantanna objęła także kilka placówek medycznych w regionie. Gubernator obwodu irkuckiego Igor Kobziew przekazał, że osoby monitorowane nie mają objawów, a ich dotychczasowe wyniki badań były negatywne.


WIDEO
Putin wściekły na Zachód. Padły mocne słowa

Rosyjskie media łączyły przypadek Szipiłowej z możliwym zakażeniem dżumą płucną. Diagnozy nie potwierdziły jednak władze sanitarne. Rosyjska agencja ds. zdrowia publicznego informowała, że u kobiety stwierdzono "zapalenie płuc o nieznanej etiologii". Kolejne badania nie wykazały obecności mikroorganizmów związanych z jej pracą. Agencja oceniła, że sytuacja epidemiologiczna w regionie pozostaje stabilna.

Reakcja Stanów Zjednoczonych

Departament Stanu USA przekazał CNN, że monitoruje sytuację we współpracy z Centrum Kontroli i Prewencji Chorób oraz przedstawicielami innych agencji.

Wiele szczegółów nie zostało potwierdzonych. Zachęcamy rosyjskie władze, by szybko i jawnie przekazały rzetelne informacje – powiedział rzecznik resortu.

Serwis Axios, powołując się na przedstawiciela administracji Donalda Trumpa, podał, że Biały Dom zna sprawę, obserwuje rozwój sytuacji i analizuje możliwe działania. Amerykańskie władze nie wskazały, by potwierdzono przypadek dżumy w Rosji.

Dżuma występuje w kilku postaciach, w tym dymieniczej, płucnej i septycznej. Ostatni odnotowany przypadek tej choroby w Rosji miał miejsce w 2016 r. w Kraju Ałtajskim. Ogniska dżumy utrzymują się natomiast w Mongolii. Jak przypomina PAP, w 2023 r. wykryto tam 137 ognisk w 17 regionach, także w pobliżu granicy z Rosją.

Wybrane dla Ciebie