Przeżyli najgorszą epidemię średniowiecza. Wyjątkowy dokument z XIV wieku
Historycy odkryli średniowieczny dokument, który rzuca nowe światło na jedną z najtragiczniejszych epidemii w dziejach Europy. W archiwach British Library odnaleziono pergamin zawierający nazwiska ludzi, którzy zachorowali podczas epidemii dżumy i zdołali przeżyć.
Najważniejsze informacje
- Średniowieczny dokument zawiera nazwiska 22 osób, które prawdopodobnie przeżyły dżumę.
- Chorzy wracali do pracy średnio po 3–4 tygodniach.
- Badacze podejrzewają, że zamożniejsi chłopi mieli większe szanse na przeżycie epidemii
Badacze przeglądający średniowieczne zbiory British Library natrafili na wklejony do księgi rachunkowej skrawek pergaminu z majątku Warboys w hrabstwie Huntingdonshire. Jak podaje serwis Science Alert, dokument pochodzi z 1349 r. Mnisi zapisali w nim informacje o chłopach, którzy zachorowali tak ciężko, że nie mogli pracować na ziemiach należących do klasztoru.
Na liście znalazły się 22 osoby. Przy każdym nazwisku odnotowano długość nieobecności spowodowanej chorobą. Niektórzy wracali do pracy już po tygodniu, inni potrzebowali nawet dziewięciu tygodni, by odzyskać siły. Średni czas rekonwalescencji wynosił około trzech–czterech tygodni. Historycy podkreślają, że to wyjątkowe źródło wiedzy. Większość średniowiecznych dokumentów skupiała się bowiem na śmierci i liczbie zgonów, a niemal nie wspominała o tych, którzy wyzdrowieli.
Najstarsza ofiara dżumy w Europie. Zaskakujące odkrycie naukowców
Kogo dotykała Czarna Śmierć? Status i przetrwanie
Na liście przeważają dzierżawcy większych gospodarstw. Historycy od lat dyskutują, czy dżuma zabijała bez różnicy, czy też biedniejsi i starsi byli bardziej narażeni. Zapis z Warboys może świadczyć, że wyższy standard życia sprzyjał dochodzeniu do zdrowia, np. dzięki unikaniu wtórnych zakażeń. Autorzy zaznaczają, że fakt, iż dziewiętnaście z dwudziestu dwóch wpisów dotyczy mężczyzn, odzwierciedla ówczesne reguły własności ziemi, a nie selektywność choroby względem płci.
Dopiero gdy uwzględnimy także tych, którzy zachorowali i przeżyli, możemy naprawdę zrozumieć skalę wstrząsu, jaki Czarna Śmierć wywołała w społeczeństwie – podkreślają autorzy badań, cytowani przez serwis Science Alert.
Głosy epoki
Czarna Śmierć była jedną z najgorszych pandemii w historii świata. Szacuje się, że w połowie XIV wieku mogła zabić od jednej trzeciej do nawet dwóch trzecich mieszkańców Europy.
Dramatyczne sceny opisywali już średniowieczni kronikarze. – Ludzie, którzy jednego dnia byli pełni radości, następnego znajdowani byli martwi – pisał Geoffrey le Baker. Według niego część chorych miała bolesne guzy na ciele, a inni pokrywali się czarnymi krostami, po których "prawie nikt nie odzyskiwał życia i zdrowia".