To był wypadek? 21-letni Jakub zginął w Mediolanie. Piszą o kamerach

21-letni Jakub został znaleziony martwy w Mediolanie. Polak zaginął po nocy spędzonej w klubie ze znajomym. Jego ciało ujawniono w środę przed południem w rejonie Piazza Sigmund Freud, między Piazza Gae Aulenti a dworcem Milano Porta Garibaldi. Teraz "il Giornale" pisze o nagraniach, które mogą pomóc w wyjaśnieniu okoliczności tragedii.

21-letni Jakub nie żyje. Włosi piszą o nagraniach.21-letni Jakub nie żyje. Włosi piszą o nagraniach.
Źródło zdjęć: © Facebook
Mateusz Domański

Ciało młodego Polaka zauważyli około godz. 11 duńscy turyści, którzy powiadomili służby pod numerem alarmowym 112. Na miejsce przyjechali ratownicy, strażacy, policjanci oraz technicy kryminalistyki. Mimo podjętych działań 21-latka nie udało się uratować.

Według wstępnych ustaleń Jakub mógł spaść z wysokości około 15 metrów. Następnie miał znaleźć się w trudno widocznej przestrzeni pomiędzy konstrukcją parkingu a schodami prowadzącymi z okolic Gae Aulenti w kierunku dworca. Teren był objęty pracami remontowymi, a dostęp do schodów blokowało ogrodzenie.

Jedną z badanych przez śledczych wersji jest nieszczęśliwy wypadek. Jak opisuje "il Giornale", 21-latek mógł próbować pokonać drewniane ogrodzenie zamykające dostęp do schodów, a następnie oprzeć stopę na aluminiowej poręczy. Ta mogła nie wytrzymać jego ciężaru. Na razie jest to jednak tylko hipoteza, którą policja musi jeszcze zweryfikować.

Co najmniej trzy kamery

Pomóc mają nagrania z monitoringu. Śledczy ustalili, że w okolicy znajdowały się co najmniej trzy kamery - jedna przy prywatnym parkingu, druga na słupie oświetleniowym na Piazza Gae Aulenti, a trzecia przy schodach. Policja zabezpiecza nagrania, by odtworzyć ostatnie chwile przed upadkiem i ustalić dokładny przebieg zdarzenia.

Ostatni raz Jakub był widziany w nocy z poniedziałku na wtorek. Przebywał w Mediolanie na kilkudniowym wypoczynku i bawił się ze znajomym w klubie JustMe. Około godz. 3.20 zniknął mu z oczu.

Rodzina i znajomi rozpoczęli poszukiwania, a w mediach społecznościowych pojawiły się apele z informacją, że "może znajdować się w trudnej sytuacji". Teraz policja próbuje ustalić, co wydarzyło się pomiędzy opuszczeniem klubu a momentem śmierci 21-latka.

Wybrane dla Ciebie