Tragedia podczas rajdu w Hiszpanii. Zginęła pilotka

Tragedia przerwała 49. Rajd Villa de Llanes w Hiszpanii. Samochód prowadzony przez 26-letniego Germána Romano wypadł z drogi i stanął w ogniu. W aucie znajdowała się jego 20-letnia partnerka i pilotka, Soraya Barreiro Rodríguez. Kobiety nie udało się uratować. Organizatorzy natychmiast przerwali zawody.

Od lewej: Germán Romano, Soraya Barreiro RodríguezOd lewej: Germán Romano, Soraya Barreiro Rodríguez
Źródło zdjęć: © Facebook | archiwum prywatne
Rafał Strzelec

Jak podaje portal "La Nueva España", do wypadku doszło w sobotę (26 września), tuż przed godz. 14. Samochód Germana Romano, BMW 325i, wypadł z drogi podczas drugiego dnia trzydniowego rajdu zaledwie kilometr od startu. Pojazd stanął w ogniu. Na miejsce szybko skierowano strażaków i inne służby ratunkowe.

- Do wypadku doszło podczas podjazdu, w miejscu, gdzie jedzie się powoli. Samochód przeskoczył nad barierą, ale nie był to niebezpieczny fragment. Była tam bariera ochronna. Inaczej mogłoby być podczas zjazdu, kiedy osiąga się nieco większą prędkość, a w niektórych miejscach brakuje zabezpieczeń. W tym przypadku zadecydował pech - powiedział jeden z kierowców, który brał udział w wydarzeniu, cytowany przez "La Nueve Espana".

German Romano przeżył wypadek. Próbował ratować ukochaną, ale nie był w stanie nic zrobić. Sam doznał oparzeń i trafił do szpitala. Strażacy ugasili płonące auto. W jego wnętrzu znajdowało się ciało 20-letniej pilotki – Sorayi Barreiro Rodríguez.

Zmarła kobieta miała zaledwie 20 lat. Soraya pochodziła z okolicy i startowała dopiero w swoich drugich oficjalnych zawodach. Jej śmierć poruszyła całe środowisko rajdowe oraz mieszkańców Llanes. – To wstrząsnęło całą gminą – przyznał burmistrz Enrique Riestra.

Włodarz przekazał kondolencje rodzinie Sorayi i słowa wsparcia dla Romana. Podkreślił, że Rajd Villa de Llanes jest ważną częścią życia lokalnej społeczności.

Organizatorzy zdecydowali o definitywnym odwołaniu wszystkich pozostałych odcinków specjalnych. W komunikacie podkreślili, że w obliczu tragedii rywalizacja sportowa nie ma znaczenia. Złożyli też kondolencje rodzinie i przyjaciołom zmarłej.

Do podobnej tragedii podczas tego rajdu doszło pięć lat temu. Wtedy życie stracili kierowca Jaime Gil oraz jego pilot Diego Calvo.

Wybrane dla Ciebie