Najważniejsze informacje
- 29-latek ukrywał się od czerwca, a w sierpniu sąd wystawił za nim list gończy.
- Zatrzymano go w Nowej Hucie po powrocie do Polski; wcześniej policjanci zakładali, że przebywa za granicą.
- Zarzuty obejmują wyłudzenia gotówki i biżuterii m.in. w woj. podkarpackim, lubelskim, dolnośląskim i śląskim.
Policjanci z tzw. łowców głów namierzyli mężczyznę, gdy po przyjeździe do kraju zaczął ukrywać się na terenie Krakowa. Jak podaje PAP, śledczy wcześniej mieli informacje, że poszukiwany przebywa poza Polską, ale planuje powrót.
Asp. Anna Zbroja-Zagórska z zespołu prasowego małopolskiej policji przekazała, że 29-latek pozostawał w ukryciu od czerwca br., a w sierpniu sąd wydał za nim list gończy. Po powrocie do Polski ukrył się w Nowej Hucie, gdzie został zatrzymany.
WIDEOZ parkingu zniknęła Toyota za 105 tys. zł. Oto efekt działań policji. Odzyskali 25 aut
Z ustaleń policji wynika też, że podejrzany był już wcześniej wielokrotnie karany za oszustwa. Tym razem, według śledczych, jego zadania miały wykraczać poza pojedyncze działania i dotyczyć organizacji pracy innych osób.
Tym razem jego rola w przestępczym procederze miała być znacznie poważniejsza niż do tej pory, ponieważ miał pełnić funkcję logistyka procederu, zlecając innym osobom dokonywanie oszustw metodą na wnuczka, na wypadek itp. Pokrzywdzeni to głównie seniorzy – powiedziała Zbroja-Zagórska, cytowana przez PAP.
Według policjantów schemat był powtarzalny: podejrzany miał wykorzystywać historię o rzekomym wypadku drogowym spowodowanym przez członka rodziny seniora. W rozmowach z pokrzywdzonymi miał przekonywać, że przekazanie pieniędzy pozwoli uniknąć odpowiedzialności.
Jakie kwoty i gdzie miały zniknąć
Zarzuty obejmują m.in. wyłudzenia w woj. podkarpackim: 52 tys. zł w Jaśle, 53 tys. zł i biżuterii w Jarosławiu oraz 37 tys. zł w Krośnie. Mężczyzna miał działać także w woj. lubelskim (44 tys. zł w Lipnie), dolnośląskim (17,3 tys. euro w Strzyżowcu) i śląskim (30 tys. zł oraz 1 tys. euro w Siedliskach).
Policja podkreśla, że we wszystkich wskazanych przypadkach podstawą oszustwa była wersja o wypadku i konieczności pilnego przekazania gotówki.