W Izraelu burza wokół Treblinki. Zarzut "promowania" polskich ofiar

Sposób przedstawiania ofiar niemieckich obozów w Treblince wywołuje spór historyków. Jak podała PAP za izraelskim dziennikiem "Haarec", badacze krytykują sposób upamiętniania ofiar przez miejscowe muzeum, wskazując m.in. na pomniejszanie żydowskiego charakteru miejsca i nadmierne eksponowanie polskich ofiar. Placówka odrzuca te zarzuty. Przytoczono stanowiska obu stron.

Treblinka wywołała ostrą debatę. Padł zarzut „de-judaizacji”Treblinka wywołała ostrą debatę. Padł zarzut „de-judaizacji”
Źródło zdjęć: © PAP
Kacper Kulpicki

W obozie zagłady Treblinka II Niemcy zamordowali od 800 tys. do 900 tys. Żydów. W pobliskim obozie pracy Treblinka I zginęło 10 tys. osób, w większości Żydów, a także m.in. Polaków i Romów. Dane te przytacza na swoich stronach internetowych Muzeum Treblinka.

Debata dotyczy sposobu upamiętnienia ofiar Treblinki I. W miejscu straceń znajduje się ok. 300 krzyży, w tym część ustawiona przez rodziny zamordowanych Polaków. Prof. Elżbieta Janicka z Instytutu Slawistyki PAN ocenia, że taka forma prowadzi do "katolicyzacji" miejsca oraz tworzy niezgodną z proporcjami ofiar symetrię między losem Polaków a Żydów.

Prof. Havi Dreifuss z Uniwersytetu Telawiwskiego, przewodnicząca Międzynarodowej Rady Treblinki powołanej przez Ministerstwo Kultury, podkreśla, że rada nie domaga się usunięcia krzyży. Jej zdaniem potrzebne jest jednak wyraźniejsze upamiętnienie żydowskich ofiar. Dodała, że muzeum próbuje równoważyć informacje o negatywnych postawach Polaków przykładami pomocy udzielanej Żydom.

Dyrektor Muzeum Treblinka, Edward Kopówka, odpowiada, że obecność krzyży nie oznacza, iż wszystkie pochowane w tym miejscu osoby były katolikami. Jednocześnie przyznaje, że przestrzeń Treblinki I wymaga "wyraźnego i godnego" upamiętnienia żydowskich ofiar.

Kontrowersje dotyczą również pomnika Jana Maletki, kolejarza zastrzelonego w sierpniu 1942 r. Według Instytutu Pileckiego Maletka zginął, gdy próbował podać wodę Żydom przewożonym w wagonach do obozu. Część badaczy uważa jednak, że dokumentacja dotycząca okoliczności jego śmierci nie jest wystarczająca.

Polsko-kanadyjski historyk, Jan Grabowski z Uniwersytetu Ottawskiego, wskazuje na świadectwa opisujące miejscowych Polaków, którzy mieli sprzedawać deportowanym Żydom wodę w zamian za pieniądze i kosztowności. Instytut Pileckiego broni wiarygodności historii Maletki, powołując się na relacje świadków i dokumenty.

Międzynarodowa Rada Treblinki postuluje także usunięcie z terenu muzeum kamieni z nazwami Jedwabne i Radziłów. Upamiętniają one miejscowości, których żydowscy mieszkańcy mieli zostać zgładzeni w Treblince. Historycy zwracają jednak uwagę, że Żydzi z tych miejscowości byli mordowani przede wszystkim na miejscu, między innymi przez polskich sąsiadów.

Spór o Treblinkę był obecny w polskich mediach

Muzeum sprzeciwia się usunięciu kamieni. Instytut Pamięci Narodowej zaznacza natomiast, że część Żydów z Jedwabnego mogła później trafić do Treblinki. Polska Agencja Prasowa przypomniała, że spór opisywany przez "Haarec" był wcześniej obecny także w polskich mediach.

"Gazeta Wyborcza" pisała o zarzutach "de-judaizacji" Treblinki, a "Rzeczpospolita" informowała o konflikcie dotyczącym kamieni z nazwami Jedwabne i Radziłów oraz krzyży. W 2021 r. podstawy historii Jana Maletki kwestionował również portal OKO.press.

Wybrane dla Ciebie