"Gdzie nie było kibli?" Miller odpowiada na słowa Czarzastego

Włodzimierz Czarzasty spotkał się z mieszkańcami Będzina. Wrócił wspomnieniami do czasów sprzed Unii Europejskiej. – S***em w polu, bo nie było po prostu kibli – wspominał marszałek Sejmu. Na jego słowa zareagował Leszek Miller.

Miller reaguje na słowa CzarzastegoMiller reaguje na słowa Czarzastego
Źródło zdjęć: © Getty Imges | NurPhoto
Rafał Strzelec

Marszałek Włodzimierz Czarzasty spotkał się we wtorek (22 września) z mieszkańcami Będzina. Lider Lewicy uderzał w prawicę, broniąc Unii Europejskiej i jej spójności. Czarzasty wrócił myślami do czasów sprzed Unii Europejskiej, która formalnie powstała w 1993 r., choć, jak wiadomo, już wcześniej państwa zachodniej części kontynentu zaczęły się integrować. Marszałek Sejmu posłużył się dość mocnym przykładem tego, w jaki sposób UE miała odmienić sytuację w naszej części Europy.

– Ja mam dwójkę dzieci. Pamiętam, jak jechałem, tak nawiasem małym Fiatem (...). I Proszę Państwa, pamiętam w Czechach, na granicy czesko-austriackiej siedziałem w tym maluchu 11 godzin. Z dwójką małych dzieci! 11 godzin! Nie było Unii Europejskiej – wspominał Czarzasty.

– To może wam się nie spodobać, jestem politykiem bezpośrednim. S***em w polu, bo nie było po prostu kibli. Miałem kanapki, termos mi się zepsuł, w związku z tym dzieci piły zimne napoje. Dlaczego piły zimne napoje? Bo nie miałem pieniędzy, żeby kupić ciepłe napoje. Takie były czasy – kontynuował Czarzasty.

W następnych słowach wspominał, jak wyglądała Polska w okresie sprzed 2004 r., gdy weszliśmy do Wspólnoty. – Pamiętacie, jak nasz kraj, Polska, wyglądała 30 lat temu? No po prostu jaka była infrastruktura, jakie były drogi, jakie były hotele, jakie były sklepy, jak to wszystko wyglądało? Pamiętacie stacje benzynowe? Pamiętacie te śmierdzące kible moczem? To wszystko było 30 lat temu! Dotykaliśmy tego! Młode pokolenie w tej chwili nie zna tego i dobrze! Jest szczęśliwe i dobrze, i nigdy wam tego nie życzę, młodemu pokoleniu, bo też je widzę na tej sali – mówił Czarzasty.

– I jak ja słyszę, że Unia Europejska jest złem, to mi się rzygać chce – podsumował swoją wypowiedź na koniec.

Miller reaguje po słowach Czarzastego

Na słowa Włodzimierza Czarzastego zareagował na platformie X Leszek Miller, który był premierem w latach 2001–2004, a więc w okresie, kiedy Polska wchodziła do Unii Europejskiej.

"Panie Czarzasty, gdzie nie było kibli: na Ordynackiej? U pana w domu? Na Uniwersytecie? W Liceum? W wydawnictwie Muza?" – pytał Miller w pierwszym z wpisów.

Następnie dodał kolejny wpis. "'Sr***em w polu, bo nie było kibli' – opowiada Czarzasty, wspominając 11 godzin spędzonych na granicy czesko-austriackiej przed wejściem Polski do Unii Europejskiej. Z tego ma wynikać koszmar życia przed Unią, ale jeśli na jakimś przejściu granicznym brakowało sanitariatów, to był to argument za wybudowaniem kibla, a nie dowód na konieczność wstąpienia Polski do Unii Europejskiej. Można być gorącym zwolennikiem UE. Można przypominać jej rzeczywiste zasługi: otwarte granice, wspólny rynek, inwestycje, swobodę podróżowania. Ale robienie z własnej potrzeby fizjologicznej argumentu na rzecz rozszerzenia Unii Europejskiej to już gruba przesada" – napisał Miller.

Jak zaznaczył, "Unia zrobiła dla Polski bardzo wiele", ale opowieść Czarzastego nie jest najlepszym sposobem na promowanie korzyści wynikających z obecności Polski we Wspólnocie.

Wybrane dla Ciebie