W Turcji zawrzało. "To coś, co robią tylko dyktatorzy"

Turecka policja przejęła kontrolę nad siedzibą Halk TV i przerwała transmisję stacji na żywo. Jak informuje PAP, powołując się na doniesienia telewizji, władze wyznaczyły administratora odpowiedzialnego za przejęcie kontroli nad kanałem.

Policja przejęła kontrolę nad siedzibą głównego kanału telewizyjnego opozycji w TurcjiPolicja przejęła kontrolę nad siedzibą głównego kanału telewizyjnego opozycji w Turcji
Źródło zdjęć: © X
Anna Wajs-Wiejacka

Najważniejsze informacje

  • Funkcjonariusze prowadzili rewizje w pomieszczeniach Halk TV.
  • Policja uniemożliwiała wejście do budynku osobom, które rano przyszły do pracy.
  • Według depeszy PAP tureckie władze nie skomentowały dotąd wydarzeń.

W środę turecka policja prowadziła rewizje w pomieszczeniach Halk TV i uniemożliwiała wejście do budynku osobom, które rano przyszły do pracy. Na miejscu pojawił się także administrator mianowany przez tureckie władze. O wydarzeniach poinformowała sama telewizja, a jej doniesienia przytoczyła PAP.

Halk TV pod kontrolą administratora

Halk TV poinformowała w serwisie X, że policja znajduje się w jej siedzibie, a kontrolę nad kanałem ma przejąć wyznaczony administrator. Na nagraniu udostępnionym przez stację widać redaktora naczelnego Suata Toktasa rozmawiającego z administratorem mianowanym przez tureckie władze. Telewizja oceniła działania policji jako bezprawne.


WIDEO
Świat patrzy na stopy księcia Arabii Saudyjskiej. To założył na spotkanie

"Policja jest w budynku Halk TV. Wyznaczono administratora (ds. przejęcia kontroli nad kanałem)" – poinformowała stacja w serwisie X. Transmisja na żywo została przerwana, a policja prowadziła rewizje w pomieszczeniach telewizji.

Reakcja tureckiej opozycji

Do sprawy odniósł się Özgür Özel, szef głównej partii opozycyjnej Nowa Partia. Polityk skrytykował sposób przejęcia kontroli nad telewizją. "Wdzieranie się o świcie do kanału telewizyjnego i mianowanie administratora to coś, co robią tylko dyktatorzy. Niestety tak się właśnie stało w naszej ojczyźnie" – napisał na X.

Tureckie władze nie przedstawiły dotąd własnego stanowiska w sprawie działań policji w Halk TV. Do zajęcia siedziby kanału doszło dwa tygodnie po zablokowaniu dostępu do niezależnego portalu informacyjnego T24. Według PAP powodem blokady miała być "propaganda LGBT".

Zachodnie organizacje praw człowieka krytykują rząd prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana za pogarszającą się sytuację w zakresie praw człowieka oraz ograniczanie wolności prasy w Turcji. Przejęcie siedziby opozycyjnej Halk TV nastąpiło w okresie, w którym tureckie władze spotykają się z krytyką dotyczącą sytuacji mediów w kraju.

Wybrane dla Ciebie