Wiedzą, kto kierował Porsche. Policja: "szukamy dalej"

Policja zna tożsamość kierowcy Porsche, który 15 października zaatakował m.in. 66-letnią kobietę na warszawskim Mokotowie. Mężczyzna nadal nie został zatrzymany. — Policjanci sprawdzają możliwe miejsca jego pobytu i szukamy dalej — przekazała we wtorek o2.pl asp. szt. Marta Haberska z Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.

Policja wciąż szuka kierowcy Porsche. Policja wciąż szuka kierowcy Porsche.
Źródło zdjęć: © Facebook | Bandyci drogowi, Stop Cham
Mateusz Domański

Do zdarzenia doszło 15 października około godz. 10.40 na ul. Czerniakowskiej, w pobliżu skrzyżowania z al. Witosa. Według relacji osób jadących Toyotą kierowca Porsche poruszał się zygzakiem.

Gdy kierujący Toyotą użył klaksonu, mężczyzna zatrzymał auto, wysiadł i podszedł do drugiego samochodu. Miał otworzyć drzwi od strony pasażerki i uderzyć siedzącą tam 66-latkę. Na nagraniach opublikowanych w internecie widać dalszą szarpaninę i atak m.in. na kobietę.

W zajście włączył się również pan Witold, który próbował pomóc małżeństwu. Sam został zaatakowany. — Było to traumatyczne doznanie, do tej pory jest, ale nie mogłem się temu spokojnie przyglądać — mówił w "Faktach" TVN. Policja podała, że na miejscu zastano trzy osoby, które zgłosiły, że zostały zaatakowane.

W poniedziałek policja potwierdziła w rozmowie z o2.pl, że ustaliła tożsamość mężczyzny. Jest obywatelem Polski, choć Porsche miało niemieckie tablice rejestracyjne.

Bez przełomu

We wtorek zapytaliśmy asp. szt. Martę Haberską o postęp poszukiwań. — Na chwilę obecną nie jestem w stanie przekazać nic nowego — odpowiedziała oficer prasowa Komendy Rejonowej Policji Warszawa II. Potwierdziła jednak, że działania trwają: — Policjanci sprawdzają możliwe miejsca pobytu tego mężczyzny i szukamy, szukamy dalej - dodała.

Policja na razie nie ujawnia nawet wieku kierowcy. — Na razie nie zdradzamy takich szczegółów. Jeśli pojawi się taka potrzeba, będziemy informować — powiedziała nam rzeczniczka.

Wybrane dla Ciebie