Policja zna tożsamość krewkiego kierowcy Porsche. Szykują zatrzymanie

Policjanci z Warszawy znają już tożsamość kierowcy Porsche, który zaatakował starsze małżeństwo na jednej ze stołecznych ulic. - Mogę potwierdzić, że wiemy już kim jest mężczyzna. Ustaliliśmy jego tożsamość. Zmierzamy do zatrzymania - mówi o2.pl asp. szt. Marta Haberska. Oficer prasowa policji na Mokotowie tłumaczy też, dlaczego policja zareagowała tak późno na agresję pirata drogowego.

Policjanci wiedzą, kto zaatakował małżeństwo na drodze w WarszawiePolicjanci wiedzą, kto zaatakował małżeństwo na drodze w Warszawie
Źródło zdjęć: © X | Bandyci Drogowi
Marcin Lewicki

W czwartek (15 października) doszło w Warszawie do bulwersującej sytuacji. Kierowca Porsche zaatakował starsze małżeństwo, które zwróciło mu uwagę na nieprawidłową jazdę. Mężczyzna miał jechać zygzakiem.

Na uwagę kierowca niemieckiego auta zareagował agresją. Z udostępnionych w sieci nagrań wynika, że wielokrotnie uderzył w twarz i kopał 66-letnią kobietę. Zaatakował też mężczyznę, który próbował pomóc starszemu małżeństwu. Po awanturze kierowca Porsche wsiadł do auta i oddalił się w nieznanym kierunku.


WIDEO
Furia na światłach. Kierowca Porsche rzucił się na kobietę

Początkowo policjanci nie podejmowali czynności w sprawie nagrania. Wskazywali, że działania mogą podjąć wyłącznie po złożeniu oficjalnego zawiadomienia przez poszkodowanych. Ostatecznie takie zawiadomienie pojawiło się w piątek (16 października). Złożył je mężczyzna, który próbował pomóc zaatakowanej parze.

Jak udało nam się ustalić, policja wie już, kim jest krewki kierowca Porsche. Funkcjonariusze szykują się do jego zatrzymania.

Mogę potwierdzić, że wiemy już kim jest mężczyzna. Ustaliliśmy jego tożsamość. Zmierzamy do zatrzymania - mówi o2.pl asp. szt. Marta Haberska, oficer prasowa Komendanta Rejonowego Policji Warszawa II.

Funkcjonariusze nie podają na razie, kim jest krewki mężczyzna. Wiadomo, że to obywatel Polski. Sprawdzane są jego adresy zamieszkania na terenie kraju. Mężczyzna podróżował autem na zagranicznych tablicach rejestracyjnych.

Dlaczego funkcjonariusze tak długo badali sprawę? Asp. szt. Marta Haberska tłumaczy, że "funcjonariusze nie mieli wszystkich informacji".

Nie mieliśmy wszystkich informacji, z których mogliśmy wnioskować, że doszło do innych przestępstw. Z pierwszych filmów wynikało, że doszło wyłącznie do naruszenia nietykalności cielesnej, co jest ścigane z oskarżenia prywatnego. Jednak dalsza analiza pozwoliła na szerszy ogląd sprawy. Doszło tam również do gróźb karalnych, a po zdarzeniu kobieta źle się poczuła, co stanowi o możliwym wywołaniu uszczerbku na zdrowiu np. lekkiego uszkodzenia ciała - tłumaczy o2.pl asp. szt. Marta Haberska.

Policjanci w rozmowie z o2.pl nie wykluczają, że będą analizować również sposób jazdy kierowcy Porsche.

Wybrane dla Ciebie