Wielka afera podczas lekcji! Poszło o Strajk Kobiet. Nauczyciel się kaja
Wielka afera podczas lekcji! Poszło o Strajk Kobiet. Nauczyciel się kaja
Nauczyciel chemii z Przemyśla wyrzucił ze zdalnej lekcji uczennice liceum, które miały na swoim awatarze błyskawicę - symbol Strajku Kobiet. Miał także przyrównać je do hitlerowców, esesmanów i bezbożników.
Liderka Ogólnopolskiego Strajku Kobiet Marta Lempart (L) i posłanka Lewicy Monika Falej (P) podczas protestu w ramach "Łańcucha Solidarności", 5 bm. w Elblągu. Od 22 bm. w całej Polsce trwają protesty przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego.
Do incydentu doszło 29 października na zdalnej lekcji chemii w 3 klasie II LO w Przemyślu. Kilka uczennic ustawiło jako zdjęcie profilowe symbol Strajku Kobiet. Nauczyciel powiedział, że wpisze im uwagi i usnął je z lekcji.
Zwyzywał nas od hitlerowców, esesmanów, barbarzyńców i bezbożników wspierających morderców i morderstwa - napisała na Facebooku jedna z uczennic.
Sprawa została zgłoszona dyrekcji. Jak podał portalnowiny24.pl, następnego dnia na stronie internetowej szkoły pojawiło się oświadczenie nauczyciela.
Użyłem porównań, które mogły zostać odebrane obraźliwie, dlatego przepraszam wszystkich uczniów. Nigdy wcześniej i tym razem, nie było moim celem obrażenie żadnego ucznia - napisał nauczyciel chemii.
Przypisywane mi w mediach określenia w wielu przypadkach nie są prawdziwe i nie wypowiedziane przeze mnie. Szkoda tylko, że tyle złych emocji dotknęło II LO, którego i ja jestem absolwentem. Proszę o przyjęcie mojego oświadczenia i jeszcze raz przepraszam osoby, które źle zrozumiały moje intencje i poczuły się dotknięte - dodał.
Nauczyciel usunął uczennice z lekcji. Co na to kuratorium?
Kuratorium Oświaty w Rzeszowie przekazało, że nie będzie zajmować się tą sprawą i należy uznać ją za zakończoną.
Z informacji uzyskanej od dyrektora II Liceum Ogólnokształcącego im. prof. Kazimierza Morawskiego w Przemyślu sprawa została zbadana i wyjaśniona. Wszystkie strony zostały wysłuchane, zarówno uczennice jak i nauczyciel. Rozwiązanie jest satysfakcjonujące strony zdarzenia - powiedziała Mariola Kiełboń, rzeczniczka prasowa Kuratorium Oświaty w Rzeszowie.